Pokazywanie postów oznaczonych etykietą egzemplarz recenzencki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą egzemplarz recenzencki. Pokaż wszystkie posty

15.02.2018

Sheila Walsh ,,Wewnętrzna burza. Zmień chaos swoich uczuć, na prawdę o sobie- recenzja'



'' Zachęcam Cię, byś dała sobie czas. Nie pędź przez tę burzę. Pozwól by trwała przez jakiś czas w tobie szalała, aż wyrzuci wszystko czym trzeba się zająć, na brzeg Twojej duszy''

To właśnie te słowa autorki mają zachęcić kobiety na całym świecie do tego, aby nie bały się swoich wewnętrznych rozterek i ukrytych uczuć, wnoszących do  życia chaos. Wszystko poprzez to, że nawet najbardziej trudne burze można przetrwać. Oczywiście, jeśli się chce. 

Sheila Walsh, jak na mówczynię motywacyjną przystało, w swojej książce ,,Wewnętrzna burza. Zmień chaos swoich uczuć na prawdę o sobie" pokazuje, że prawdziwy spokój i nadzieję można odzyskać tylko dzięki zawierzeniu Bogu.

Bazując na własnych negatywnych doświadczeniach życiowych oraz doświadczeniach innych kobiet pokazuje czytelnikowi, że każde negatywne uczucie da się przekształcić w coś pozytywnego - Ból w siłę, rozczarowanie i lęk w punkt zwrotny w życiu, a trudne sytuacje bez wyjścia w nadzieję. Dla Boga bowiem, nie ma rzeczy nie możliwych.

Autorka bardzo ładnie pokazuje, że aby w pełni się uwolnić należy przebaczyć drugiemu człowiekowi, który wyrządził nam krzywdę.

Wstyd i nienawiść można zamienić na miłość, żal w wytchnienie, a narastającą wściekłość lepiej jest wykrzyczeć w jakimś odosobnionym miejscu, aniżeli wyładowywać złość na ludziach.


Książkę, gorąco polecam każdemu niezależnie od jego wieku. Książka jest bardzo szczera, a autorka dzieli się w niej swoimi osobistymi przeżyciami rodzinnymi i zawodowymi.
Zachęca w niej do osobistych przemyśleń i pokazuje na przykładach, że prawda uwalnia.
Każdy z rozdziałów kończy się modlitwą, która jest jak koło ratunkowe dla wierzących kobiet znajdujących się w kryzysie.


Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Święty Wojciech


fot. materiały wydawnicze

Autor : Sheila Walsh
Tytuł : Wewnętrzna burza. Zmień chaos swoich uczuć na prawdę o sobie.
Liczba stron : 300
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami

Cena : 27, 20






















12.12.2017

Laetitia Colombani '' Warkocz''- recenzja

Na kartach powieści Laetitii Colombani poznajemy trzy kobiety- Smitę, Gulię i Sarę.  Każda z tych trzech kobiet walczy o lepsze jutro dla siebie i swoich bliskich.
Chociaż kobiety różnią się od siebie, łączy je hart ducha i duża determinacja.

Pierwsza z opisywanych w powieści kobiet to Smitha, pochodząca z indyjskiej wioski. Ponieważ kobieta jest dalitką, wykracza poza ramy społeczeństwa kastowego.

Ponieważ jest '' niedotykalna '' jak jej matka, wykonuje niewdzięczną pracę.  Hinduska za wszelką cenę chce zerwać ze stereotypowym sposobem myślenia i zapewnić swojej córce  Laetiti lepszą przyszłość niż ona sama mogła wymarzyć dla siebie.

Drugą jest najmłodsza spośród trzech kobiet, włoszka Gulia, która od najmłodszych lat pracuje w zakładzie perukarskim swojego ojca. Niestety nad rodzinnym biznesem zawisło widmo bankructwa, a ojciec dziewczyny doznał wypadku.

Świat młodej sycylijki wywraca się do góry nogami, a ona musi podjąć bardzo odpowiedzialne decyzje, które mogą zaważyć na dalszych losach całej rodziny.
Dużym zaskoczeniem, jest tu wprowadzenie przez autorkę, wątku romantycznego, który bardzo wiele zmienia w życiu dziewczyny.

Ostatnią z bohaterek powieści jest Sara mieszkająca w Kanadzie. Kobieta spełnia się zawodowo jako prawniczka i samotnie wychowuje trójkę dzieci. Bardzo wiele osiągnęła zawodowo, dzięki swojej ciężkiej pracy i poświęceniu.  Śmiertelna choroba z którą się boryka wywraca jej życie do góry nogami i sprawia, że kobieta zastanawia się nad jego sensem.

To właśnie choroba, diametralnie zmienia jej światopogląd i jednocześnie uczy, że w imię nieustannego wyścigu szczurów, wielu rzeczy trzeba się wyrzec.

Sara, jest typem tytana pracy, który odsuwa na dalszy plan swoje zdrowie i wybiera karierę, aby środowisko nie postrzegało ją jako najsłabszego ogniwa.

Książka napisana jest bardzo przystępnym językiem. Czyta się ją szybko, lekko i przyjemnie. Przyznam szczerze, że wciągnęła mnie na tyle, że pochłonęłam ją w ciągu jednego wieczoru.
Akcja powieści dzieje się szybko i bardzo konkretnie. Narracja książki, prowadzona jest w trzeciej osobie.

Książkę gorąco polecam każdemu, ponieważ jest to lektura, która skłania do refleksji nad dotychczasowym życiem. Pokazuje, że czasami może warto na chwilę się zatrzymać i przewartościować swoje życie, zwłaszcza w obliczu trudnych i dramatycznych sytuacji, takich jak choroba.


Autorka bez wątpienia pokazuje nam, jak wielki potencjał jest ukryty w kobiecie, która walczy o dobro swojej rodziny i samej siebie.

Za możliwość zrecenzowania książki, najmocniej dziękuję Wydawnictwu Literackiemu 

fot. Katarzyna Oberda







6.12.2017

Amanda Prowse '' Córka doskonała''-recenzja

Choć jest to moje pierwsze zetknięcie się z literaturą Amandy Prowse, mogę powiedzieć że jest bardzo przyjemnym doświadczeniem.

Na kartach powieści pt. '' Córka doskonała'' mamy przyjemność poznać  Jacks, będącą 36-letnią mamą dwójki dorastających dzieci, żoną zakochanego do szaleństwa w niej mężczyzny, opiekunką schorowanej matki, z którą więź pozostawia wiele do życzenia i właścicielką zbyt małego na posiadanie wymarzonej oranżerii domu.

Los całej rodziny ma się odmienić za sprawą starszej córki Jacks- Marthy, której można by powiedzieć, matka szczegółowo zaplanowała życie.

Życie ma to do siebie, że czasami pisze różne scenariusze, często kpiąc sobie z ludzkich pragnień. Tak stało się również w tym przypadku.
Młoda dziewczyna, powieliła schemat życia matki, zachodząc w ciążę u schyłku szkoły średniej.

Przerzucanie swoich niezrealizowanych marzeń i ambicji na dzieci to jedna z najgorszych rzeczy, jakie mogą zrobić rodzice względem dzieci.
Amanda Prowse, bardzo pięknie ukazała to w '' Córce doskonałej''oraz poruszyła bardzo ważny problem nie umiejętności doceniania tego, co się już posiada. Przykład Jacks, bardzo pięknie pokazuje jak łatwo można się w tym wszystkim zatracić.
Obwinianie innych za własne błędy, nigdy nie ma prawa skończyć się dobrze. Przeszłość jest przeszłością i tak naprawdę nic do teraźniejszości nie wnosi.

Przyznaję, że książka bardzo mi się spodobała i z czystym sumieniem polecam ją każdemu, ze względu na życiowy, trudny i niejednoznaczny w odbiorze przekaz.

„Jak się kocha mocno, właśnie to trzeba zrobić – zostać bez względu na to, jak może być ciężko”

fot. materiały wydawnictwa






17.11.2017

Dorota Vinet Siódmy sen - recenzja

Książka autorstwa Doroty Vinet pt.'' Siódmy sen'' intryguje już od pierwszej strony.
Autorka w sposób dość nietypowy pokazuje walkę o marzenia młodego małżeństwa, które metodą wielu prób i błędów, w końcu odnajduje swoje miejsce na ziemi.
 Remontując zabudowania starej farmy i dając jej nowe życie, są dumni i szczęśliwsi. Zupełnie nie przypuszczają, że gdzieś czyha na nich finansowe niebezpieczeństwo. Ceny dramatycznie spadają,a przyszłość na wsi,staje się coraz bardziej niepewna.
Jedynym wyjściem z całej tej trudnej sytuacji, jest integracja z innymi, młodymi rolnikami, co również okazuje się niełatwym zadaniem. 
 Mamy przyjemność poznać historię codziennych zmagań Cathy i Jeana, ich nowych przyjaciół i ludzi, których serca nie łatwo było im sobie zjednać.

Autorka w bardzo ciepły i sympatyczny sposób przedstawia miłość młodych małżonków, zawierane przyjaźnie, pomoc sąsiedzką i przełamywanie lodów. Bohaterowie od razu wzbudzają sympatię. Ich codzienność jest przyziemna, swojska i może właśnie dzięki temu tak bardzo bliska.
I ta codzienność jest przeplatana siedmioma innymi, krótkimi historiami, które są… snami głównej bohaterki.
Wyśnione historie są bardzo różne, a jedyną rzeczą łączącą owe sny jest zawsze dziewczyna o tym samym imieniu – odpowiedniku Cathy (a więc: Kate, Kasia, Kaisa, Kathleen, Catalina itd.). Akcja każdego ze snów dzieje się w innym kraju, a bohaterka zmaga się z innym problemem. I każda historia kończy się szczęśliwie, bohaterka odnajduje w sobie nowe siły i uparcie dąży do wyznaczonego celu.

Alter ego naszej Cathy zawsze odnajduje drogę do rozwiązania problemu. Trudno powiedzieć po co wprowadzono takie wątki do powieści. Z jednej strony ją urozmaicają, z drugiej wprowadzają lekki chaos. Sny mają zapewne dodawać siły naszej bohaterce w tym zmaganiu się z codziennością… A może autorka chciała pokazać ich wielką moc i znaczenie? Czy może własną nieograniczoną wyobraźnię? W sumie – ciekawy zabieg, choć miejscami nieco dziwny. Sny wydają się być pewnymi wskazówkami w życiu bohaterki, dodają jej pewności.Słuchanie siebie, własnej intuicji prowadzi Cathy także do dobrych rozwiązań codziennych.

Wszystko to, sprawia, że powieść jest aż do bólu codzienna. Szczególnie podoba mi się ukazanie zwyczajnej codzienności, wzajemnego dbania o siebie przez małżonków każdego dnia i stawianie czoła trudnościom.
 Przyjemnie się czyta opisy zwykłych czynności takich jak doglądanie i dojenie krów, czy pieczenie ciasta.
Także wyprawy do „miasta” dwóch przyjaciółek, celebracja rozmów przy kawie, czy herbacie, celebracja przyjaźni sprawia, że książka staje się mniej sztywna i przypomina codzienność, każdego z nas.

Pomimo, iż książka bardzo mi się podoba, w jej treści brakuje mi opisów francuskich krajobrazów i zagłębienia się w klimat tych miejsc.
Chociaż, książka opisuje uroki francuskiego rolnictwa uważam, że zdecydowanie jest powieścią uniwersalną, ponieważ problemy rolników tak naprawdę wszędzie są takie same, podobnie jak codzienność. Z drugiej strony mam wrażenie, że francuskie realia są autorce dobrze znane. Zwyczaje kulinarne, spędzanie wolnego czasu, czy pewne niuanse dotyczące kontaktów międzyludzkich, które obowiązują w tej części Francji.
Powieść jest ciepłą pochwałą walki z trudami codzienności. Napisana przystępnym językiem, sprawia, że czytelnik chce się wczuć w to, co czują bohaterowie powieści.
''Siódmy sen'' jest książką, która może wiele wnieść w nasze życie i dlatego zdecydowanie polecam ta pozycję książkową każdemu, niezależnie od wieku.
fot. materiały wydawnictwa

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Novaeres

10.04.2017

Hanna Cygler '' Dwie głowy anioła '' - recenzja

Powieść autorstwa Hanny Cygler pt."Dwie głowy anioła" to kontynuacja,, "Głowy anioła", opowiadającej o dalszych losach Julii Cassini i Aleksandra Orlicz- Drudzkiego.
Autorka przenosi nas w czasie o kilka lat. Julia i Alek są małżeństwem i mają dwójkę małych dzieci.  Podczas gdy Julia jest stale w ruchu, nadzoruje swoją firmę architektoniczną i lata po świecie, Alek nie zdał egazminu adwokackiego i zajmuje się dziećmi. Jest mężem swojej żony i zaczyna mu to ciążyć. 
Ma poczucie niezrealizowania się w życiu, co ma negatywne przełożenie na relacje rodzinne. Czytając książkę, odnosiłam wrażenie, że obaj małżonkowie, zamiast żyć razem, to znacznie mijają się w życiu.
 
Kiedy Alek zabiera dzieci do swoich przyjaciół, Kazika i Lidii na wieś, Julia nie jest tym zachwycona. 
W międzyczasie, ona zajmuje się firmą i stara się o nowego wspólnika oraz przeprowadza z Michałem badania genetyczne, które maja wykazać, czy są rodzeństwem. Alek jest zazdrosny o żonę i podejrzewa, że robią badania po to, aby znowu być razem. Nieprzekonuje go nawet związek Michała z asystentką Julii. 
Jakoś wszystko układa się nie tak dla tej pary.... Alek przyjmuje pracę związaną z dystrybucja herbarii, co również nie podoba się Julii. Losy tej pary są mocno pokręcone. 
  
W powieści pojawi się wiele tajemniczych i zagadkowych momentów. Jak wpłyną one na życie Aleksandra i Julii? Sami się przekonajcie, sięgając po książkę!
 
Podobnie jak poprzednie książki Hanny Cygler, '' Dwie głowy anioła'' są napisane lekkim językiem i zawiera wiele momentów, które można by odnieść do życia każdego z nas.
Momentami odnosiłam nawet wrażenie, że jej bohaterowie, nie do końca wiedzą co dla nich jest ważne w życiu.
Chociaż pierwszy tom zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu, książkę przeczytałam z przyjemnością.
Bardzo lubię wątki sensacyjne i powiem o tej książce, że jest powieścią obyczajową w zdecydowanie dobrym wydaniu.


Za udostępnienie egzemplarza do recenzji, serdecznie dziękuję Wydawnictwu ''Rebis''
 
 
 
 Image result for rebis
 
 
 
 
fot. materiały wydawnictwa

Hanna Cygler '' Złodziejki czasu'' - recenzja

Na kartach powieści autorstwa Hanny Cygler pt. '' Złodziejki czasu'' poznajemy cztery kobiety, które są pisarkami.
 Elwira jest wyzwoloną żoną polityka, która szuka szczęścia w ramionach kochanka i najlepiej odnajduje się w tworzeniu postaci pewnej siebie pani komisarz ze znanej serii kryminałów.
 Anna  natomiast nosi brzemię trudnej sprawy z przeszłości – teraz jest samotna, a swoją uwagę poświęca innym ludziom tworząc ich biografie.  Teresa- profesor filozofii w średnim wieku, również nie ma męża i pod pseudonimem literackim wydaje cykl romansów.
Najmłodszą bohaterką książki jest Kinga, która całkowicie przeciwnie do jej koleżanek ''po piórze'' wiedzie żywot szczęśliwej mężatki i mamy.
O spotkaniu tych trzech kobiet, zadecydował przypadek, a ich przyjaźń przeżywała niejeden wzlot i upadek i mimo chłodu, który czasem się pojawiał między nimi, cała czwórka może liczyć na wsparcie i pomoc w trudnych sytuacjach. 
 
Historia opowiedziana jest z perspektywy różnych bohaterów, co jeszcze bardziej pobudza wyobraźnię czytelnika.
 W książce pt. ''Złodziejki czasu'' mamy do czynienia z czterema bohaterkami, a każda z nich jest postacią pełnoprawną. Skrywane sekrety, doświadczenia codzienności, podejście do życia, charakter i otoczenie – wszystko to czyni z nich indywidualności i ubogaca tekst. Myślę, że wiele kobiet znajdzie tu postać, z którą się zidentyfikuje lub przynajmniej polubi; mnie najbardziej przypadły do gustu szalone losy Kingi (choć niekoniecznie chciałabym znaleźć się w jej skórze).
 
Zdecydowanym plusem książki jest prosty i zrozumiały dla czytelnika język, którym posługuje się autorka oraz zawarty w niej humor.
 
Książka ciekawie opowiada kobiece historie, wciąga, czasami irytuje i bawi. Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że w pełni spełniła swoją rolę i gorąco polecić każdemu, niezależnie od jego wieku.

Za udostępnienie mi egzemplarza do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Rebis.
 
 
 
Image result for rebis 
fot. materiały wydawnictwa


6.03.2017

Magdalena Kordel '' Sezon na cuda '' - recenzja

Chociaż przyznam szczerze, że nie miałam jeszcze przyjemności przeczytania pierwszej części książki autorstwa Magdaleny Kordel pt. '' Uroczysko'', jednak powiem, ze druga cześć pt .'' Sezon na cuda'' zachwyciła mnie już od pierwszego momentu, kiedy znalazła się w moich dłoniach.
Książka posiada nie tylko piękną i zachęcającą czytelnika okładkę, ale wielowątkową i bardzo interesującą fabułę. Autorka w bardzo malowniczy sposób przedstawia życie mieszkańców Malowniczego i okolic oraz losy prowadzonego przez Majkę pensjonatu ''Uroczysko''.
Na kartach powieści mamy przyjemność spotkania wielu ciekawych postaci, zwłaszcza Pani Leontyny, która oczarowała mnie swoim wdziękiem oraz podejściem do życia i ludzi.

Drugi tom opowieści obfituje w opowieść o Majce, która nie tylko prowadzi pensjonat, ale przede wszystkim zajmuje się nauczaniem w pobliskiej szkole. Brak klientów i kapryśna pogoda, prowadzą naszą główną bohaterkę do wyczerpania nerwowego. Dodatkowym gwoździem do trumny, w tym przypadku stało się  zmaganie z nieustannymi pretensjami względem niej ze strony Pani Dyrektor, która nie pochwala metod wychowawczych swojej nauczycielki.

Jeśli chcecie Państwo poznać dobrego ducha ''Uroczyska'', który czyni cuda oraz współczesną interpretację szopki bożonarodzeniowej, która doprowadziła do zwolnienia z pracy Majki, musicie bez wątpienia sięgnąć po tą pozycję książkową.

Tym, co szczególnie spodobało mi się w książce Magdaleny Kordel, jest pięknie namalowana słowem atmosfera tego miejsca.

Książkę '' Sezon na cuda '' zdecydowanie polecam każdemu,  kto nie stracił jeszcze nadziei w to, że w dzisiejszym świecie jest jeszcze miejsce dla takich wartości jak miłość, przyjaźń, współczucie, wzajemna pomoc i radość. Tym, którzy lubią baśniowe zakończenia oraz takim, którzy stąpając bardzo twardo po ziemi, potrzebują dawki dobra, piękna, cudów i pozytywnej energii.

Za możliwość zrecenzowania książki serdecznie dziękuję, Wydawnictwu Znak



Image result for sezon na cuda
fot. materiały wydawnictwa


 Related image

Wojna widziana z kokpitu Asa czyli Witold Urbanowicz, As. Wspomnienia legendarnego dowódczy dywizjonu 303


Książka autorstwa Witolda Urbanowicza przedstawia nam jego postać jako wybitnego lotnika, który z racji swojej skromności nigdy nie nazwałby siebie asem. Mimo to zgodnie z etymologią tego pojęcia, oznaczającego pilota, który zestrzelił 5 samolotów wroga. W przypadku generała Urbanowicza, miał on na swoim koncie 25 zestrzeleń - 18 w powietrzu i 7 na ziemi.

Książka pt. ''As. Wspomnienia legendarnego dowódcy Dywizjonu 303'' zawiera w sobie trzy książki spisane przez generała Witolda Urbanowicza i również wydane w Polsce nakładem wydawnictwa Znak tj. -
  „Początek jutra”(1966), „Świt zwycięstwa”(1971) oraz  „Ogień nad Chinami” (1963).
 

Choć kolejność dat jest pozornie niekonsekwentna, odpowiada ona chronologii opisywanych w książce zdarzeń.  Pierwsza z pozycji książkowych Witolda Urbanowicza pt.„Początek jutra” opisuje czasy obejmujące okres  od ostatnich dni sierpnia 1939 do przybycia do Anglii w końcu stycznia 1940, a „Świt zwycięstwa” to okres Bitwy o Anglię.  Ostatnia  z książek pt. '' Ogień nad Chinami'' opisuje mało znany etap w życiu Witolda Urbanowicza, kiedy to omijały go wszelkie awanse.
Mimo to, Witold Urbanowicz nie cierpiał z tego tytułu i z czasem został mianowany zastępcą attaché lotniczego przy polskiej ambasadzie w Waszyngtonie.

  Książka wpisuje się w kanon literatury historycznej. Pokazuje, jak wielu wybitnych ludzi tamtej epoki, spotkał i osobiście poznał autor tj. Winston Churchill, król Jerzy VI, wielu wybitnych dowódców wojskowych oraz wielu innych.
  Zdaniem legendarnego, amerykańskiego dowódcy określany był mianem ''najmniejszej armii  świata, która rzuciła wyzwanie Japonii”.


Ogromną wartością dodaną książki, są pięknie stworzone opisy nie  tylko walk powietrznych, ale uroków życia codziennego, których doświadczał Witold Urbanowicz.


Książka pt. ''As. Wspomnienia legendarnego dowódcy dywizjonu 303''jest pozycją niezwykle ponadczasową, niosącą za sobą ponadczasowe przesłanie. Przesłanie przepełnione patriotyzmem i walką o lepsze jutro.

 .
Zdecydowanie polecam książkę każdemu, kto chce poznać człowieka, który swoim postępowaniem udowodnił jak wiele znaczy dla niego Ojczyzna, pomimo niejednokrotnego złego traktowania zarówno przez kolegów jak również sojuszników i aliantów wojennych.

Warto poznać prawdziwe i niezafałszowane oblicze historii.


Za możliwość zrecenzowania książki, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Horyzont




Image result for wojna widziana z kokpitu ASa
fot. materiały wydawnictwa




Image result for znak horyzont

5.03.2017

Marie Benedict ''Pani Einstein'' - recenzja

Choć stosunkowo rzadko sięgam po literaturę historyczno- biograficzną, w przypadku książki autorstwa Marie Benedict pt. ''Pani Einstein'', w tym przypadku nie żałuję mojego wyboru.
"- Jesteś geniuszem, ale nie masz pojęcia o ludzkim sercu".


Na kartach powieści spotykamy się z osobą znanego i cenionego fizyka - Alberta Einsteina, któremu zawdzięczamy teorię względności oraz ogromny wkład w rozwój nauk ścisłych. Co więcej, Albert Einstein, to zdobywca Nagrody Nobla, profesor zagranicznych uczelni oraz niesamowity geniusz zasługujący na pamięć i uznanie. Czy na pewno?
Pod wpływem tej lektury, wiele pozytywnych i ciepłych wyobrażeń na temat tego naukowca diametralnie ulega zmianie.

Kolejną postacią, którą spotykamy w książce, jest Mileva Marić, będąca nie tylko piękną kobietą, zakochaną w świecie nauki, ale przede wszystkim pierwszą żoną Alberta Einsteina.
Z powodu swojego kalectwa( deformacja biodra powodująca, że kobieta kuleje )  nie marzyła o niczym więcej jak brylowaniu w świecie wielkich umysłów.
Mimo iż, nasza bohaterka nie wierzy, że jakiś mężczyzna mógłby spojrzeć na nią z prawdziwym uczuciem, nie chce zostać w domu, bo czuje że jest stworzona do czegoś więcej. Nie bez powodu wyróżnia się pod względem naukowym na tle innych swoich rówieśników.

Książka pokazuje, XIX-wieczne realia, przepełnione nietolerancją dla kobiet, a zwłaszcza tych, które przebywały na uczelniach wyższych. Doświadcza tego również Mitza( tak nazywali Milevę bliscy) i mimo ciężaru uszczypliwych uwag i braku szacunku ze strony mężczyzn, uparcie dąży do obranego przez siebie celu.
W pewnym momencie, młoda kobieta zwraca na siebie uwagę Alberta Einsteina, który za wszelką cenę stara się zdobyć jej względy.
Choć Mileva broni się przed tym uczuciem i ucieka na semestr studiów do innego kraju,  to przeznaczenie znajduje swoją własną drogę do wypełnienia jego wyroków.

Młody naukowiec nie poprzestaje w swoich staraniach o serce kobiety, aż w końcu Mileva mu ulega i pozwala wprowadzić się w fascynujący ją od zawsze świat nauki.

Plusem książki jest zdecydowanie zrozumiały język oraz zastosowanie narracji pierwszoosobowej, która pozwala na zrozumienie emocji targających umysłem i sercem bohaterki.

Albert Einstein, znany jest na całym świecie jako genialny fizyk i naukowiec. Przesłanki zawarte w książce, wskazuję iż swój sukces naukowy w znacznej mierze zawdzięcza swojej żonie, która w tych dokonaniach naukowych została brutalnie i obcesowo pominięta, chociażby w podpisach pod stworzonymi przez parę naukowców teoriami.

Postać Alberta Einsteina, całkowicie odbiega od moich wyobrażeń na temat tego mężczyzny. Autorka ukazuje go jako mężczyznę pełnego zimnej krwi, wyrachowania, egocentryzmu i żądzy popularności. Jest mężczyzną, który obwinia swoją kobietę o każde najdrobniejsze niepowodzenie i posuwa się do tego stopnia, że zarzuca jej,iż zaszła w ciążę, w najmniej odpowiednim dla niego okresie naukowym. Mężczyzna bezceremonialnie traktuje swoją żonę jako przedmiot, nie zwraca uwagi na jej potrzeby i nie docenia swojej żony.

Kobieta zaczyna rozumieć pewne rzeczy i fakty ze swojego życia małżeńskiego, dopiero po spotkaniu z Marie Curie- Skłodowską, która uświadomiła jej, że żadna kobieta nie powinna godzić się na takie traktowanie, a co dopiero na nieustanne zdrady.
Ponieważ książka oparta jest na wzajemnie pisanych do siebie listach przez małżonków Einstein, można powiedzieć, że jest literaturą faktu.

Podobnie jak autorka, nie chcę odbierać Albertowi Einsteinowi, sławy dobrego naukowca, jednak poprzez swoje zachowanie względem żony, wiele stracił w moich oczach, jako godny podziwu mężczyzna.


Książka pt. ''Pani Einstein'' autorstwa Marie Benedict nie należy do kanonu lektur łatwych. Porusza nie tylko życiowe problemy, z którymi może spotkać się każdy z nas, ale pobudza do myślenia. Przede wszystkim jest hołdem oddanym kobiecie, której mimo ogromnego potencjału naukowego, nie było dane zaistnieć na scenie naukowej.
To opowieść o kobiecie, która przez całe lata życia, pozostawała w cieniu swojego partnera, a następnie męża. O ogromnym poświęceniu, rezygnacji z samego siebie i walce z uczuciem, które doprowadziło do przegranej i rozpadu, pozornie szczęśliwego małżeństwa.

Jest to niewątpliwie historia, która udowadnia, że kobiety, również mają prawo głosu w wielu kwestiach i nie należy ich lekceważyć.

Książkę pt. ''Pani Einstein'' gorąco polecam !

Za możliwość zrecenzowania książki, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Horyzont.

fot. materiały wydawnictwa


   

 Image result for znak horyzont