Spodziewałam się trudnej historii o życiu muzułmanek, a książka prezentuje w lekki sposób trudną, ale jednocześnie interesującą i ciekawie napisaną historię dwóch kobiet.
Choć między bohaterkami jest sto lat różnicy, jest też coś co je ze sobą łączy, mianowicie nasib( przeznaczenie).
W taki sposób właśnie w tamtejszym czasie i świecie, mężczyźni mieli zwyczaj wyjaśniać kobietom ich trudne położenie społeczne.
Pierwszą z kobiet, które poznajemy na kartach powieści jest Shekiba - mała dziewczynka, będąca sierotą, żyjącą w XX wieku .
Drugą kobietą jest natomiast prawnuczka Shekiby - Rahima, która podobnie jak jej prababcia nie miała łatwego życia. Obydwie kobiety na swój sposób stały się ''ofiarami losu''
Autorka książki- Nadia Hasimi bardzo ładnie i sprawnie pokazuje siłę charakteru obu kobiet. To co mi się w głównych bohaterkach szczególnie podoba, to ich siła charakteru, a jednocześnie kobiecość.Zawziętość i odwaga, do tego żeby żyć po swojemu mimo posiadania niełatwego dzieciństwa i jeszcze trudniejszej młodości. Można by powiedzieć, że nawet z piekła rodem.
Książka napisana jest lekkim językiem, co zdecydowanie jest jej dodatkowym walorem. Bardzo ładnie pokazuje realia życia kobiet w Afganistanie i jest pisana z perspektywy imigrantki, która bardzo dobrze zna tamtejszą kulturę, tradycję i obyczaje.
W książce poznajemy realia życia w Afganistanie na początku XX wieku i teraz na początku XXI wieku.
To co niewątpliwie jest smutne, to fakt, że tak naprawdę nie zmieniło się w tej kwestii nic.
Nasuwa mi się tylko jeden wniosek - Łatwiej jest zmienić granice, niż mentalność mężczyzny.
Zdecydowanie polecam książkę każdemu,ponieważ może ona pomóc nauczyć się pokory wobec życia. Zrozumieć, że inni ludzie mają nieco gorzej niż my, czasami.
| fot. materiały wydawnicze |
Za możliwość zrecenzowania książki, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu