15.04.2021

Nauka czy magia? " Scholomance. Mroczna wiedza. Lekcja pierwsza, Naomi Novik- recenzja

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki, której jednocześnie się obawiałam i jednocześnie byłam ciekawa, dlatego zgodziłam się na propozycję złożoną przez Dom Wydawniczy Rebis, aby podjąć się napisania dla Was o niej opinii, na blogu, oraz w innych social mediach :-).

Książka jest napisana bardzo fajnie i lekko i pomimo tego, że fantastyka to raczej nie moje klimaty, książka stała się przyjemnym, chwilowym oderwaniem się od rzeczywistości i myślę, że nie jednej młodej osobie mogłaby przypaść do gustu. Czy przypadła i mnie? Zapraszam do zapoznania się z moją opinią.
;).

"Scholomance. Mroczna wiedza. Lekcja pierwsza", autorstwa Naomi Novik, jest opowieścią o szkole, która  w niczym nie przypomina Hogwartu, a wręcz można by powiedzieć, że jest daleko bardziej mroczna i tajemnicza, niż on sam. W tej szkole, na każdym kroku czają się potwory, które gdyby tylko mogły, najchętniej zjadłyby swoich uczniów i tego też doświadczyła główna bohaterka tej książki- El, a właściwie Galadriel Higgins.

Galadriel, podobnie jak inni uczniowie, oczywiście pilnie się uczy, a każdą wolną chwilę poświęca na ładowanie kryształów mocą i poszukiwanie sojuszników, którzy pomogą jej i innym uczniom, bezpiecznie opuścić Scholomance.

Scholomance, to taka szkoła, gdzie nie ma egzaminów końcowych, natomiast każdy z uczniów, który chce ją ukończyć musi pokonać złowrogi( magiczne potwory), albo uciec, o ile potrafi dostatecznie szybko biegać.

Co więcej, Scholomance opuszcza niewielka liczba uczniów, bo reszta po prostu zostaje zjedzona lub zabita przez wspomniane wcześniej złowrogi.


Wgłębiając się w historię bez wahania mogę powiedzieć, ze niesie ona ze sobą symbolikę i głębsze przesłanie walki dobra ze złem i pokazuje uniwersalne prawdy jakimi są walka o przetrwanie, przyjaźń i miłość.
Jak to w takich historiach lubi bywać, El nie zauważyła pożeracza dusz. Całe szczęście, uratował ją chłopak, który w wolnych chwilach zajmuje się zabijaniem złych potworów( złowrogów), Orion Lake.

Ten fakt, sprawia, że dwie nieznajome sobie osoby stają się sobie bliskie.  Co dalej z tą historią? Przekonajcie się sami.

Jedynie mogę powiedzieć tylko to, że El, ma to do siebie, że potrafi ściągać nieszczęścia w sposób lawinowy. Jej głównym przekleństwem jest posiadanie mocy, która może zabić złowrogi, ale też i innych uczniów, uczęszczających do szkoły Scholomance.


" Mroczna wiedza'', jest to książka napisana lekkim językiem i bez wahania mogę powiedzieć, że jest to taka pozycja, którą pochłania się jednym tchem. 

Szczerze, byłam ciekawa, jak rozwiną się losy El i z każdą kolejną stroną było mi mało, dlatego pochłonęłam książkę w jeden wieczór.

Tak jak nie lubię literatury z kręgów fantastyki, tak ta, jest wyjątkowo dobra i uważam, że nie jednej osobie młodej mogłaby się spodobać. 

Kto młody nie lubi magii i historii o przyjaźni, a może nawet miłości? 


Pozwolę sobie sparafrazować cytat Coco Chanel i stwierdzę, że książki się kocha, albo nienawidzi. 
" Mroczna wiedza"  i szkoła Scholomance,spodobały mi się wyjątkowo i bez wahania powiem, że czekam na kontynuację całego cyklu.



Seria:
Fantasy
Przekład:
Zbigniew A. Królicki
Oprawa:
broszura klejona ze skrzydełkami

Tytuł oryginalny:
A Deadly Education
ISBN:
978-83-8188-239-2
Wydanie:
1 (2021)
Data premiery tego wydania:
2021-04-13
Liczba stron:
320
Format:
132x202











Trailer otrzymany od Domu Wydawniczego Rebis: 






Za możliwość wyrażenia opinii o książce, dziękuję Dom Wydawniczy Rebis.










05.04.2021

Jezu Ufam Tobie, czyli o książce Rewolucja miłosierdzia, s. Emmanuel Maillard

 Żyjemy w takich czasach, w których okazywanie miłosierdzia sobie nawzajem czasami staje się tematem tabu. Początkowo kiedy dostałam propozycję recenzji książki autorstwa Siostry Emmanuel Maillard pod tytułem " Rewolucja miłosierdzia", przyznam szczerze troszkę obawiałam się tej lektury, nie z racji na treść, a fakt tego, że właściwie trochę głupio jest pisać cokolwiek o książce osoby konsekrowanej, znacznie lepiej znającej temat niż ja, zwykły taki szary człowiek. 


Wczytując się w tekst " Rewolucji miłosierdzia" jako czytelnicy mamy możliwość poznania bliżej tematu Miłosierdzia, które uczyniło prawdziwą rewolucję w życiu 46 osób , których świadectwa zostały zebrane na kolejnych kartach książki. Siostra Emmanuel, podróżując po świecie wysłuchała ich wiele i postanowiła zebrać te, które ukazują moc działania Jezusa Miłosiernego w życiu człowieka. Wśród tych osób znajduje się np. Gloria Polo, autorka książki " Trafiona przez piorun", lub chociażby James Manjackal.


Treść książki pokazuje najpiękniejsze piękno miłości Boga do drugiego człowieka, od której zaczyna się cała reszta dobra. To właśnie ta miłość, Boga do drugiego człowieka, pozwala temu człowiekowi na odbudowanie siebie, swojej własnej wartości i prawdziwego bycia sobą, w zgodzie z sobą samym, własnym sumieniem i Bogiem i o tym również książka wspomina.


Rozdziałem, który poruszył mnie najbardziej jest "Lucia i niemożliwe przebaczenie", ponieważ pokazuj on, że nawet jeśli coś jest niemożliwe, Bóg może uczynić cud i dla Jego Miłosierdzia, nie ma rzeczy nie do pokonania i niemożliwych.

Podsumowując- " Rewolucja miłosierdzia", jest to piękna książka, która moim zdaniem powinna znaleźć kluczowe miejsce w biblioteczce każdej osoby wierzącej i każdej która pragnie odbudować siebie samą, swoją relację z Bogiem lub która pragnie tą relację pogłębić.



                                    / fot. materiały wydawnicze, Wydawnictwo Promic/


Informacje o książce:

               Autor: s. Emmanuel Maillard

tłum:Ewa Wojtczak
wydawnictwo:Promic
rok wyd.:2019
ISBN:978-83-7502-698-6
oprawa:miękka
format:125 x 196 mm
liczba stron:368


Dziękuję za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki, Wydawnictwu Promic. 






26.03.2021

O nadziei, która nigdy nie umiera.. Ksiądz Józef Tischner " Nadzieja mimo wszystko".

 Przyznam szczerze, że na samym początku, bałam się podjąć próby recenzowania słów tak mądrego Księdza, Księdza Józefa Tischnera, który już na etapie egzaminu dyplomowego z zakresu psychologii, był obecny w moim życiu, ponieważ na temat nadziei właśnie i wartości życia, pisałam esej zaliczeniowy z filozofii. Potwierdzę, że po przeczytaniu tej lektury pt.

" Nadzieja mimo wszystko", jedno wiem, że nawet z najciemniejszej życiowej nory, Pan Bóg człowieka wyprowadzi, dzięki sile swojej ogromnej miłości, którą od początku istnienia obdarzył człowieka i jednocześnie stworzył go na swój obraz i podobieństwo. Co człowiek z tym dalej uczyni, to jego dobrowolna droga i dobrowolny wybór. 


Bez wahania powiem także, że obok Księdza Doktora Piotra Pawlukiewicza, który w czasie moich studiów, objął mnie duchową opieką, odbudowałam w sobie, to co ktoś doszczętnie, o mało co zniszczył. 


Idąc za nauką, którą otrzymałam od obu tych znakomitych postaci i jednocześnie cudownych ludzi, nie życzę nigdy nikomu źle i nie odpłacam złem na wyrządzone krzywdy, bo wiem, że nie tędy droga... , ale też nie boję się wyrażać myśli, w sposób dosadny, podobnie do stylu homiletycznego, Księdza Piotra Pawlukiewicza.


Nadzieja w dzisiejszym świecie 

Mimo, że nadzieja umiera ostatnia, tak naprawdę w dzisiejszym czasie ludziom jej brakuje. W dobie pandemii Koronawirusa, Sars-Cov-2 i wprowadzania, coraz to nowych obostrzeń powoduje, że wielu ludzi boryka się z konsekwencjami braku pracy, braku dochodu i co za tym idzie jeszcze na nieszczęście, odbiera sobie życie, bardzo często skutecznie.

Bez wahania powiem, że wszyscy potrzebujemy nadziei na dziś, na jutro, na lepsze dni, na każdy kolejny dzień, na przetrwanie, na walkę z wyzwaniami codzienności, na obecność w życiu drugiego człowieka, tak po prostu i zwyczajnie, na znalezienie czasu, na bycie człowiekiem i aż człowiekiem w świecie, który nieustannie goni do przodu. 

Pytanie- Za czym gonimy? Czego poszukujemy? Co nam ten świat daje, a co zabiera? Co jest ważne? Czy ważny jest Facebook, Instagram i inne pochodne, czy po  prostu zwyczajne relacje  międzyludzkie i umiejętność komunikacji, rozmowy, bycia ze sobą po za światem wirtualnym, mimo pandemii Sars- Cov2, w sensie pozwolenia sobie na chwilę po-funkcjonowania offline. Wierzcie mi, mam nadzieję, że nam wszystkim to się uda i będzie lepiej i mam nadzieję podobnie jak autor zapisanych w książce myśli- Ksiądz Józef Tischner, że fala mody na hejt, minie i ludzie będą prawdziwie ludźmi.

Współczesna wersja bycia Katolikiem 

Książka bardzo fajnie pokazuje to, jak wygląda współczesne wydanie katolicyzmu i chrześcijaństwa począwszy od czasów starożytnych, po czasy najnowsze.

Chwilami jest przepełniona gorzką prawdą na temat nas, ludzi. Ta prawda, boli i czasami też razić może wielu ludzi, ale jest bardzo istotna dla poznania istoty wiary, jej piękna, a w przypadku jej utraty, stanowi pomoc w powrocie do Boga, który zawsze na człowieka czeka i mimo wszystko, nikogo nie skreśla, nawet za najmniejsze przewinienie, albowiem przecież sam Jezus przebaczył Mari Magdalenie i dał życie wieczne w Raju, Dobremu Łotrowi, który wisiał na Drzewie Krzyża Świętego obok Niego.

Słowa, które były przez Księdza Józefa Tischnera głoszone przez wiele, wiele lat, naprawdę, w dzisiejszym świecie, nabierają nowego znaczenia. Ile znaczą dla nas? Czy w ogóle coś znaczą, na to pytanie musicie Państwo odpowiedzieć sobie sami.


Podsumowanie 

Podsumowując, Książka pt. " Nadzieja mimo wszystko", której autorem jest Ksiądz Józef Tischner jest w moim odczuciu pozycja wyjątkowo ubogacającą duchowo, psychicznie i intelektualnie, po którą, powinien sięgnąć każdy, nie zależnie od wieku, wyznania, koloru skóry, czy poglądów. Możecie podzielać zdanie Księdza Józefa Tischnera, możecie się z nim nie zgadzać. 

Możecie przeczytać, możecie nie przeczytać. Wybór zawsze pozostawiony jest człowiekowi. Ze swojej strony z całego serca zachęcam i dziękuję ślicznie Wydawnictwo Znak, które zaproponowało mi tą pozycję do recenzji, w naprawdę trudnym dla mnie okresie czasu. Ze swojej strony bardzo zachęcam :).

                                                            


Fotografia: Materiały Wydawnicze, Wydawnictwo Znak.















27.07.2019

Idąc przez życie wsłuchiwać się w muzykę świerszczy. O poezji Darii Dziedzic '' Naprzeciw świerszczom''

Piękno poezji Darii Dziedzic okryłam w listopadzie tego roku. Z racji na liczne moje osobiste mniejsze lub większe perturbacje życiowe,  recenzja tomiku '' Naprzeciw świerszczom''  może ujrzeć światło dzienne dopiero dzisiaj. Nie mniej jednak, od pierwszej strony zapisanej wierszem Darii, nie mogłam wyjść z zachwytu i ponieważ sama również w przypływie weny twórczej przelewam swoje myśli na papier, bardzo ucieszyło się moje serce, że Autorka obdarzyła mnie swoim zaufaniem i obdarzyła tak pięknym tomikiem, wraz z dedykacją. :) Daria, chciałabym przeprosić Cię że tyle czasu czekałaś, aż recenzja się pojawi, ale są takie rzeczy na które niestety choćbym chciała, nie mam wpływu... . Cieszę się jednak, że w końcu mi się to udało zrobić i dotrzymać danej Ci obietnicy.

Przechodząc do meritum, poezja Darii Dziedzic jest osobistą  refleksją nad życiem i stanowi jednocześnie zbiór głębokich przemyśleń Autorki, które go dotyczą.

Na kartach swojego tomiku poezji, Autorka nie tylko dzieli się  z czytelnikiem swoja twórczością, ale także w wyjątkowy sposób wprowadza go do najbardziej intymnego świata- świata swoich własnych przeżyć, smutków, rozterek i radości.

Z psychologicznego punktu widzenia, Daria dokonuje pewnego i świadomego wglądu w swoją duszę. Każde Jej przemyślenie jest głębokie i jak odniosłam czytelnicze wrażenie jest wzajemnie ze sobą powiązane. W poezji Autorki nic nie dzieje się z przypadku i bez przyczyny, a każda myśl stanowi  uporządkowaną całość


Czytając te piękne i przepełnione cierpieniem wiersze, odniosłam wrażenie że Autorka dzieląc się nim w wierszach, dokonuje zamknięcia za sobą pewnego etapu życia, dając szansę na pojawienie się radości. Co mnie cieszy,Daria nie tkwi w przeszłości, a z optymizmem wychodzi do Przyszłości, czego także  uczy czytelnika. Tego typu podejście do życia, choć nie hura-optymistyczne, jest trudne, ale możliwe do wykonania przez każdego z nas i szczerze przyznaję, że w wielu kwestiach o których Daria wspomina w swojej poezjji, zgadzam się całkowicie i niejednokrotnie doświadczałam podobnej pustki egzystencjalnej. Ogromną sztuką ze strony Darii jest umiejętność wsłuchiwania się w muzykę świerszczy, wychodząc życiu na przeciw. 

Tytułowe '' Naprzeciw świerszczom'' odebrałam jako metaforę życia, które nie zatrzymuje, a rozwija. Życia które jest Świerszczem, w którego odgłos Daria się wsłuchuje, pomimo wielu przeciwności życia.


Z językoznawczego punktu widzenia, wiersze Darii Dziedzic przepełnione są czystością perfekcji. Choć można by podejrzewać, ze wynikać może to z racji wykształcenia polonistycznego, prawdą jest iż w wierszach, którymi dzieli się Autorka, czuć szczerość nie tworzoną na potrzebę chwili, lecz w przypływie prawdziwej weny twórczej.

Dużym plusem Autorki jest bogactwo metafor, uosobień ( personifikacji) i innych środków stylistycznych, przez co zaciekawia czytelnika jeszcze bardziej. Z każdą nową stroną, można bowiem coś nowego odkryć. Autorka zaskakuje swoją nieprzewidywalnością, wierszami w formie komentarza i ilością emocji sprawnie przelanych na papier, pomimo ich istnienia.

Chociaż każdy z wierszy Darii mnie zachwyca, najbardziej przemawia do mnie ten fragment:

'' Moje wewnętrzne głosy opuściły mnie i teraz mam spokój od miesiąca. Od miesiąca nie piszę już o strachu. Strzepałam go z ramion jak pyłkitopoli. Z ramion ściągnęłam też ciepł szalik.
Ten szalik nie jest mi już potrzebny. Potrzebne są mi twoje dłonie.
Twoje dłonie chwytają właśnie uszka filiżanki z kawą.
Kawa nie jest częstym gościem w moich wierszach.

W moich wierszach jest częstym gościem śmierć.
 Śmierć nie jest tu jednak mile widziana. Mile widziana 
jest dziewczynka z radosnym uśmiechem...(....)''.


Choć jest to wiersz niezwykle osobisty, pokazuje sztukę zamknięcia przez Darię przeszłości i otworzenia się na to co nowe, dobre.


Podsumowując, możliwość przeczytania tak wzruszającego tomiku pt. '' Naprzeciw świerszczom'', autorstwa Darii Dziedzic, jest dla mnie ogromną przyjemnością.
 Cieszę się z możliwości poznania tak bardzo osobistego świata Autorki oraz z okazanego zaufania.

Bardzo serdecznie polecam każdemu. Wrażliwców, takich jak ja uprzedzam - Zapas chusteczek będzie Wam potrzebny!

Samej Darii Dziedzic, życzę powodzenia w tworzeniu nowych równie pięknych dzieł, na które z niecierpliwością czekam. :) 













29.06.2019

Poznając piękno Biblii czyli ''W 40 dni dookoła Biblii'' Marie -Noelle Thabut

Książka autorstwa Marie- Noelle Thabut pt. '' W 40 dni dookoła Biblii'' jest piękną i bardzo głęboką pozycją książkową, odsłaniającą przed czytelnikiem nie tylko głęboką wiedzę i wiarę autorki, ale przede wszystkim piękno Biblii do poznania której jako czytelnicy jesteśmy zapraszani przez autorkę z każdym kolejnym słowem.

Zdecydowanym atutem książki jest to, że posiada przejrzysty i  łatwy w odbiorze układ z podziałem treści na Stary i Nowy Testament.  Ponieważ uwielbiam literaturę niosącą w sobie głębokie przesłanie, bardzo cieszę się, z możliwości przeczytania '' W 40 dni dookoła Biblii''.

Niewątpliwie, dzięki tej właśnie książce zrozumienie prawd zawartych na kartach Starego oraz Nowego Testamentu stało się dla mnie łatwiejsze. Tym co szczególnie mnie cieszy, jest uporządkowanie chronologiczne faktów przez autorkę, z uwzględnieniem właśnie tych 40 dni, począwszy od biblijnego opisu Stworzenia po czasy Apokalipsy.

Każdy z wspomnianych powyżej 40 dni opiera się na opisie, fragmencie Pisma Świętego na dany dzień, rozważaniu tego fragmentu, propozycji literatury adekwatnie do tematu i Psalmie dopasowanym treściowo do rozważań, stanowiącym jednocześnie ich podsumowanie.

Tym,co mnie szczególnie cieszy w tej właśnie książce, to fakt że pomimo swojego naukowego charakteru, jest napisana zrozumiale i adekwatnie do naszych czasów i pięknie pokazuje prawdę o Bożej miłości do każdego człowieka, niezależnie od tego kim jest, z skąd pochodzi i w co chce wierzyć lub nie.

Tytułowe 40 dni posiada znamienną symbolikę. Po pierwsze dotyczy ona nie tylko przymierza z Izraelitami ale wiąże się z 40 letnim okresem panowania Króla Dawida, 40 dniową wędrówkę przez pustynię proroka Eliasza, czy chociażby łączy się z 40 dniowym okresem postu Jezusa na pustyni, podczas którego kuszony był przez Szatana. Symboliczna 40-stka dotyczy także ilości nawiązujących do Biblii tekstów zawartych w publikacji.

Z psychologicznego punktu widzenia '' W 40 dni dookoła Biblii'' zawiera w sobie wiele uniwersalnych prawd. Rozdziałem który szczególnie do mnie przemówił jest Dzień 18 pt. Cierpiący Hiob. Właśnie podczas lektury tego osiemnastego dnia, wyjaśniło się wiele w moim myśleniu na temat cierpienia i po raz kolejny przekonałam się, że Pan Bóg doświadcza człowieka cierpieniem na miarę jego możliwości i poprzez ten fakt okazuje temu człowiekowi wielką miłość. Pomimo, że chciałoby się czasami na Boga zbuntować, nie trzeba tego robić, a podziękować za każdorazową tego typu lekcję.

Cieszę się także z faktu, że rozważania zawarte w książce są podobne do stylu medytacji ignacjańskich, których nauczyłam się wzrastając w formacji jezuickiej jeszcze w czasie studiów.
Co więcej, wracając do rozważań i fragmentów Biblijnych, każdego dnia mamy szansę rozumieć je inaczej.

Książkę gorąco polecam każdemu, niezależnie od tego czy odkrył piękno Biblii czy dopiero jest a początkowym etapie wspólnej z nią wędrówki przez życie. Być może to właśnie ta lektura jest kluczem aby zrozumieć i spojrzeć na fakty biblijne z nowej, świeżej perspektywy? 

O tym czy warto zaprzyjaźnić się z Biblią i przeczytać książkę, przekonajcie się Państwo sami.



Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu PROMIC


fot/ materiały Wydawnictwa Promic





Autor :Marie-Noëlle Thabut

tłum: Lilla Danilecka
wydawnictwo: Promic
seria: Biblioteka Oremus
rok wyd.: 2019
ISBN: 978-83-7502-682-5
oprawa: miękka
format: 136 x 205 mm
liczba stron: 272

Cena: 24, 90

http://wydawnictwo.pl/pl/p/W-40-dni-dookola-Biblii/4737




25.04.2019

Przerwa w Aktywności na Blogu! :)

Kochani Współpracownicy, Czytelnicy i Przyjaciele Bloga :)

Pragnę poinformować, że mam chwilę przerwy w aktywności na blogu, podyktowanej egzaminami, wiodącymi u mnie priorytet. :)

Wrócę po weekendzie majowym, oczywiście cały czas czytam.
Może czymś Was zaskoczę ?:)  

Tak pięknie zakwitł mi storczyk :)



12.04.2019

O nietypowej i jednocześnie pięknej przyjaźni czyli ''PAX'' Sara Pennypacker- recenzja

Są takie książki, które poruszają najczulesze struny serca już od pierwszych stron, niosąc głębokie przesłanie. Przynam że to właśnie tego typu książki cenię sobie najbardziej. Czytając Pax'a nie mogłam powstrzymać się od nieustannego porównywania go do '' Małego Księcia'' bowiem obie te lektury posiadają bardzo wiele podobieństw między sobą. Czytając Pax'a niejednokrotnie się rozkleiłam i zdecydowanie polecam. jego lekturę, niezależnie od wieku. Dlaczego? Przekonajcie się Państwo sami :).


Na kartach książki pt. ''PAX'' autorstwa Sary Pennypacker poznajemy chłopca o imieniu Peter, który ratuje osieroconego liska. Pomiędzy nim a małym zwierzątkiem, rodzi się niepowtarzalna przyjaźń, tak silna, że ani chłopiec ani tytułowy lisek PAX nie wyobrażają sobie życia bez siebie.

W pewnym momencie kiedy tato Petera idzie do wojska, sytuacja się komplikuje. Chłopiec stoi przed trudną decyzją o rozstaniu ze swoim przyjacielem i zostawieniem go w lesie. Tak naprawdę ani chłopiec ani lisek nie rozumieją dalczego musieją się rozstać, a PAX cały czas czeka że jego człowiek, kiedyś po niego wróci... . Czy osamotnione zwierzę poradzi sobie w trudnej sytuacji?Czy będzie umiało odnaleźć się w świecie dzikiej natury, całkowicie z dala od bliskiej osoby?

Tym co szczególnie zastanawiało mnie podczas lektury książki to dalsze losy chłopca. Z każdą koleją stroną ''PAXA'' byłam coraz bardziej ciekawa tego czy wątek Petera i liska zakończy się pomyślnie  i czy chłopcu uda się odzyskać przyjaciela.

Z psychologicznego punktu widzenia '' PAX'' to nie tylko pieknie napisana książka o sile przyjaźni pomiędzy człowiekiem, a zwierzęciem ale także opowieść o tym, co odczuwa porzucone zwierzę, podobnie jak PAX nie rozumiejące dlaczego jego człowiek je zostawił.

Zdecydowanym plusem książki jest prosty i zrozumiały dla czytelnika język i przede wszystkim realizm opisywanych przez autorkę perypetii liska, począwszy od uratowania go przez chłopca po podjęcie przez niego i jego bliskich decyzji o zostawieniu zwierzęcia w lesie. Bardzo podobało mi się barwne ukazanie przez autorkę zarówno emocji towarzyszących chłopcu, jak i liskowi.

Podsumowując, pomimo bycia książką dla młodzieży '' PAX'' jest powieścią o ponadczasowym przesłaniu, którą powinien przeczytać każdy, niezależnie od swojego wieku.

Gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania książki i udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu IUVI.

 
Image result for PAX IUVI



  • Autor:
    Sara Pennypacker
  • Data wydania:
    2016-10-26
  • Format:
    13,5x20,5 cm
  • Liczba stron:
    296
  • ISBN:
    978-83-7966-028-5
  • Cena:
    29,90 zł
     IUVI

09.04.2019

Czy na pewno martwe?Graeme Cameron '' Martwe dziewczyny''- recenzja

Choć '' Martwe dziewczyny'' to piewrsza książka autorstwa Graeme Cameron, którą miałam możliwość przeczytać z czystą przyjemnością stwierdzam, że przeczytałam ją z dużą przyjemnością. Od samego początku zaintrygowała mnie sekwencyjnośc morderstw i zastanawiałam się, czy jest to jakiś plan czy może całkowity przypadek? Jeżeki książka Was również ciekawi, zachęcam do zapoznania się z moją opinią o książce.


Na kartach książki napisanej przez Graeme Cameron jako czytelnicy poznajemy Detektyw Alishę Green, która zostaje poważnie ranna podczas jednej z z policyjnych akcji. Powrót do pełni sił w przypadku policjantki jest możliwy dopiero za dwa miesiące, a to znacznie komplikuje sprawę..

Kobieta jest bardzo zdeterminowana do tego aby odkryć kto tak naprawdę stoi za chęcią dołączenia jej do kolejnych swoich ofiar.. i rozpoczyna swoje pposzukiwania na własną rękę. W pewnym momencie u naszej bohaterki następuje zanik pamięci. Czy będzie on przeszkodą w przeprowadzeniu śledztwa?

Z psychologicznego punktu widzenia '' Martwe dziewczyny'' to bardzo dobrze napisany thriller w którym Autorka bardzo fajnie rysuje postać mordercy, skutecznie zacierającego za sobą  ślady. W przypadku wspomnianego, niezidentyfikowanego jeszcze sprawcy mamy możliwość obserwowania procesów, które zachodzą w jego umyśle i kierującej nim żądzy zabijania. Z własnego stricte zawodowego punktu widzenia, zastanawiałam się czy seria zabójstw może być związana z tym, że mężczyzna jest Psychopatą?

Dzięki ciekawie nakreślonej fabule i zrozumiałemu językowi książki, jako czytelniczka miałam wrażenie jakbym była uczestnikiem śledztwa. Pomimo fikcji literackiej, fakty zostały przedstawione w sposób bardzo realny i obrazowy. Jest to zdecydowany plus książki.

Coraz bardziej wgłębiając się w to, co zostało  zawarte w książce coraz bardziej kibicowałam Alishii.

Podsumowując, '' Martwe dziewczyny'' to bardzo dobrze napisany thriller psychologiczny pokazujący osobowość sprawcy i ofiary. Kto wygra walkę z czasem? Przekonajcie się Państwo sami. Książkę zdecydowanie polecam każdemu miłośnikowi policyjnych akcji i nie tylko.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu Harper Collins i księgarni internetowej booktime.pl







Harper Collins

 

07.04.2019

Uwierzyć w Cud.. '' Niemożliwe'' Joyce Smith, Ginger Kolbaba- recenzja

Często zadaję sobie pytanie o to jak to jest z naszym życiem i czy to co  niemożliwe jest czymś rzeczywistym, czy jedynie sztucznym ograniczeniem narzucanym sobie przez nas samych?:). Historia opisana przez Joyce Smith, udowadnia że istnieją takie rzeczy, których nie da się pojąć w sposób rozumowy. Bardzo cieszę się z możliwości przeczytania tej pięknej książki, która zawiera w sobie piękne przesłanie. Jeśli jesteście ciekawi jakie, zapraszam Was do poświęcenia kilku chwil na przeczytanie recenzji.


Na kartach książki pt.'' Niemożliwe'' autorstwa Ginger Kolbaba i Joyce Smith poznajemy mocną historię, która od pirwszych stron porusza nie tylko swoją autentycznością, ale i pięknem miłości matki względem syna. Autorki opisują historię chłopca o imieniu Hohn, który pewnego dnia postanowił powygłupiać się na zamarzniętym jeziorze wraz ze swoimi kolegami. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to że chłopcy nie przewidzieli tragicznych konsekwencji. Po chwili zabawy, cała trójka wpadła do wody. Dwojgu z nich udało się wydostać z lodowatej wody na powierzchnię, natomiast Johna z pod powierczhni lodu wydobyły służby ratunkowe. Chłopiec znajdował się pod wodą 20 minut, a reanimacja nie przynosiła skutków.


Kiedy przywieziono chłopca na oddział ratunkowy, lekarz chciał wpisać do dokumentacji medycznej godzinę zgonu. Ponieważ czuł, że powinien z tą informacją poczekać na matkę. Kiedy kobieta przyjechała, głęboko wierząc, zaczęła się modlić tymi słowami:

''Wierzę we wszechmocnego Boga,
który potrafi czynić cuda.
Panie, proszę, przywróć Johna do życia. Ześlij swojego Świętego Ducha i uzdrów tego chłopca''


Pan Bóg usłyszał modlitwę matki i na sali szpitalnej rozległ się dźwięk bicia serca chłopca. Jest to początek cudów, których doświadczyła nie tylko cała rodzina chłopca, ale zupełnie obcy ludzie trwający na modlitwie  w intencji zdrowia chłopca. Wszystko to, co działo się dzięki modlitwie świadczy jedynie o wielkiej mocy Boga i Jego Miłości.

Z medycznego punktu widzenia nie udało się wyjaśnić tego, dlaczego chłopak żyje.

Z psychologicznego punktu widzenia, czas spędzony w szpitalu od momentu reanimacji Johna, był dla jego rodziny najgorszym czasem, w którym musiała ona borykać się nie tylko z niepewnością względem tego czy dziecko przeżyje, ale także ze słowami innych ludzi, którzy twierdzili, iż nie da się już nic więcej w tej sprawie zrobić.

Matka chłopca, walczyła o swoje dziecko do końca, pokornie prosząc Pana Boga o uzdrowienie.

Z prywatnego punktu widzenia, powiem, że podobnej sytuacji doświadczyłam pięć lat temu na swoim przykładzie. Lekarze również nie dawali mi szansy i wierzę, że pomimo iż podobnie jak w przypadku Johna Smitha uzdrowienia nie da się wytłumaczyć ani naukowo ani medycznie, zostałam uratowana dzięki ogromnej łasce Bożej i mocy modlitwy mojej rodziny, znajomych i zupełnie obcych ludzi.

Zdecydowanym plusem książki jest jej zrozumiały język oraz autentyczność opisywanych wydarzeń. Jako czytelniczka czułam się tak, jakbym była częścią tego trudnego dla Państwa Smith i ich Przyjaciół czasu.

Podsumowując, '' Niemożliwe'' to poruszająca opowieść o matczynej miłości, chorobie, sile modlitwy i cudzie uzdrowienia. Jest to głęboka książka, którą powinien przeczytać każdy, niezależnie od tego czy wierzy w cuda czy też nie. Przesłaniem jakie dla siebie wyciągnęłam z lektury tej książki, jest to że modlitwa jednoczy i pomaga w najtrudniejszych momentach życia. Dla Boga bowiem nie ma rzeczy nie możliwych.

Na podstawie ksiażki zrealizowany jest film '' Przypływ wiary'' na który czekam z niecierpliwością.
Tytuł Niemożliwe
Autor Joyce Smith oraz Ginger Kolbaba
Wydawnictwo eSPe
Ilość stron 368
Cena: 39,90
https://boskieksiążki.pl/product-pol-1068-NIEMOZLIWE-Prawdziwa-opowiesc-o-cudach-niezlomnej-wierze-matki-i-wskrzeszeniu-jej-syna.html


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu eSPe i księgarni Boskieksiązki.pl








Logo eSPe

 Logo boskieksiążki.pl

Trud niesienia Apostolatu czyli Fabrice Hadjadj ''Apostolat czasów Apokalipsy''- recenzja

Ponieważ bardzo lubię książki niosące w sobie głębokie przesłanie, z pełną szczerością przyznaję, że '' Apostolat czasów Apokalipsy'' spełnił wszelkie moje oczekiwania względem tej książki :). Dlaczego? Zapraszam do zapoznania się z moją opinią.


Na kartach książki autorstwa Fabrice Hadjadj, jako czytelnicy mamy możliwość zapoznania się z realnymi trudnościami jakich możemy doświadczyć w świadczeniu innym o Chrystusie, począwszy od niepewności po lęk przed odrzuceniem i wyśmianiem przez otoczenie z powodu wyznawanych poglądów, które często trudno zrozumieć i zaakceptować innym.

Autor, porównuje obecne czasy do czasów Apokalipsy i jednocześnie w bardzo osobisty sposób dzieli się świadectwem swojego życia  z perspektywy osoby wierzącej w Boga, nie jak jest to uwarunkowane w naszej kulturze, od urodzenia i co ciekawe określa siebie jako katolika, posiadającego żydowskie pochodzenie.Jak sam wspomina, przyjął Chrzest dopiero w wieku 27 lat, nawróciwszy się po byciu anarchistą i ateistą jednocześnie.

"Czas, w którym żyjemy, daje nam znaki, zaś Ewangelia pozwala nam odczytać ich znaczenie"

Pomimo trudnego i filozoficznego charakteru '' Apostolatu czasów Apokalipsy'', jestem bardzo zadowolona z możliwości przeczytania tej książki i uważam, że bardzo wiele ona wyjaśnia, w kontekście otaczającej nas współczesności. Tym, co szczególnie mnie w niej poruszyło jest realnie pokazana prawda i jednocześnie pytanie co do tego w co wierzymy, czy w w wiarę rozumianą jako prawdy istniejące od wieków, czy w naukę i technologię, które niejednokrotnie nami manipulują.

W kontekście nowoczesnych technologii, autor bardzo bezpośrednio i jednocześnie szczerze wypowiada się o mediach-
"...Tym sposobem zamiast czyjejś autentycznej obecności będziemy mieli transmisję danych, zamiast ciała drugiego człowieka - jego wirtualny obraz, zamiast twarzy - internetowy profil..."

Z psychologicznego punktu widzenia '' Apostolat czasów Apokalipsy'' to bardzo dobrze napisana opowieść o wyzwaniach i zagrożeniach( także duchowych) czekających na każdego człowieka żyjącego w XXI wieku.Jest to opowieść o wieloaspektowym poszukiwaniu, począwszy od poszukiwania swojego miejsca we Wszechświecie po poszukiwanie prawdy ukrytej na kartach Ewangelii.

Poprzez pokazanie czytelnikom prostych rozwiązań na życiowe trudności, Autor uczy nas tego jak cieszyć się każdym dniem pomimo pojawiających się trudności. To właśnie one, uczą nas wytrwałości w dążeniu do celu.

Bardzo podoba mi się nawiązanie przez Autora do myśli Papieża Benedykta XVI, która uczy, że rozsądek powinien wieść prym nad emocjami i  jednocześnie powinien służyć do usprawniania komunikacji międzyludzkiej i własnego rozwoju.

Podsumowując, przesłaniem jakie wyciągnęłam dla siebie z lektury tej książki jest umiejętność traktowania człowieka w sposób podmiotowy, a nie przedmiotowy,życie w zgodzie z naturą, Bogiem i samym sobą i stopniowe uczenie się budowania realnych, a nie wirtualnych relacji, bowiem nic nie jest w stanie zastąpić obecności drugiego człowieka.

Uważam, że '' Apostolat czasów Apokalipsy'' jest jedną z tych książek, którą powinna przeczytać dorastająca i często nieświadoma zagrożeń młodzież oraz dorośli, niezależnie od wieku i wyznawanych poglądów.

Gorąco polecam! :)

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki, dziękuję Wydawnictwu PROMIC.


 




 
tłum: Lilla Danilecka
wydawnictwo: Promic
rok wyd.: 2018
ISBN: 978-83-7502-665-8
oprawa: miękka ze skrzydełkami
format: 134 x 208 mm
liczba stron: 80

Cena: 19, 90

http://wydawnictwo.pl/pl/p/Apostolat-czasow-apokalipsy/4676




24.03.2019

Tajemnice i Dziedzictwo czyli Grzegorz Gołębiowski '' Dziedzictwo'' - recenzja

Nie wiem czy pamiętacie Państwo moją opinię o pierwszej książce Grzegorza Gołębiowskiego pt. ''Cień przeszłości''?. Dzisiaj zachęcam Was do poznania dalszych losów bohaterów pierwszej powieści i pragnę dodać, że podobnie jak pierwszą, tak i drugą książką jestem naprawdę zachwycona. Dlaczego? Zapraszam do zapoznania się z moją opinią o książce :).

Na poczetek zanim przejdę do pełnego meritum odnośnie książki z czystym sumieniem przyznam, że bardzo lubię gatunek jakim jest kryminał. Dodatkową rzeczą, która wpłynęła na chęć przeczytania książki jest wątek historyczny.  Bardzo ciekawiły mnie również dalsze losy Adama Floriańskiego, będącego pasjonatem genealogii. Z zawodowego punktu widzenia natomiast, ciekawił mnie wątek kryminalistyczny i psychologiczny ;).

Na kartach książki powieści pt '' Dziedzictwo'' autorstwa Grzegorza Gołębiowskiego możemy poznać dalsze losy Adama Floriańskiego, który tym razem podejmuje się zadania odnalezienia przodków pewnego zamożnego biznesmena z USA. W swoich poszukiwaniach mężczyzna dociera do małej miejscowości położonej na Mazowszu zwanej Sadowne. 

Podobnie jak w poprzedniej powieści Autora nie zabraknie tajemniczej informatyk Anny i wątku kiełkującego między nimi uczucia. Żeby było ciekawie, w odkrywaniu dalszych tajemnic przeszłości, ktoś będzie starał się im mocno przeszkodzić.

Pomimo traktowania o przeszłości, czyli tym co juz było powieść autora jest bardzo aktualna na czasie. Pokazuje bowiem jak bardzo urazy, wstyd i plotki na temat rzekomych skarbów, mogą wpłynąć na dalsze nasze życie.

W kwestii wątku kryminalistycznego, jako czytelnicy możemy obserwować poszukiwanie sprawcy zamordowanego w tajemniczych okolicznościach blogera z Warszawy. Dowody zgromadzone przez Komisarza Piotra Mączyńskiego rzucają na całą sprawę nowe światło.

Z psychologicznego punktu widzenia, książka pokazuje mechanizm powstawania intryg i tego jak zgubne mogą być one w swoich konseksencjach.

Podsumowując '' Dziedzictwo'' to bardzo dobrze napisany polski kryminał :) Z przyjemnością sięgnę po kolejne pozycje autora, jeżeli kiedyś w przyszłości powstaną.

Z czystym sumieniem polecam, nie tylko pod względem kryminalnym :) 

Katarzyna Oberda  





Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res :)



 















23.03.2019

O Macierzyństwie, Dzieciach i Wyczerpaniu czyli Gill Sims '' Dlaczego mamusia pije?. Pamiętnik wyczerpanej mamy''- recenzja

Książka autorstwa Gill Sims o dosyć intrygującym tytule '' Dlaczego mamusia pije'' zaciekawiła mnie od pierwszego momentu kiedy dowiedziałam się  o jej istnieniu. Chociaż sama nie posiadam jeszcze pociech :) mam przyjemność obserwowania funkcjonowania matek, dzięki pracy jako Psycholog właśnie z dziećmi.A dzieci jak to dzieci, żywe srebra- potrafią dać nieźle w kość.
Czy książka sprostała moim oczekiwaniom i wyobrażeniom o niej?, przekonajcie się Państwo czytając tą opinię :).


'' Dlaczego mamusia pije?'' pomimo jak myślałam psychologicznego portretu uzależnienia zapracowanej i zmęczonej życiem matki, której tak naprawdę nic się nie chce, w żaden sposób nie dotyczy tego problemu. Jest to opowieść, będąca bardzo lekko napisanym pamiętnikiem matki, która jest kobietą na pełen etat realizującą się nie tylko zawodowo ale prywatnie. W żadne sposób nie jest to typowa matka- Polka, a kobieta z dużą ilością energii życiowej i marzeń.

Co szczególnie spodobało mi się w portrecie psychologicznym kobiety,to jej zdrowy dystans do życia i tego, co dzieje się w około. To właśnie chyba dzięki posiadaniu tego dystansu i zdrowego rozsądku, pomimo różnych sytuacji nie zaburzyła ona swojego miru rodzinnego.

Z psychologicznego punktu widzenia, jest to bardzo dobrze i realistycznie napisana książka na temat przeżyć kobiety, która tak naprawdę nie ma nawet czasu dla siebie, aby odpocząć. Bardzo fajną rzeczą jest szczerość autorki w opisie przeżyć tytułowej matki. Chociaż chwilami odnosiłam wrażenie, że dla wspomnianej w tytule kobiety, alkohol jest lekiem na całe zło, starałam się jej nie oceniać, a spróbować zrozumieć, że przecież również potrzebuje ona odpoczynku i chwili dla siebie.
Pytanie tylko czy koniecznie musi być to chwila z kieliszkiem? Czy nie lepiej skupić się na rozwoju swoich pasji, poczytać lub obejrzeć coś ciekawego? Autorka dzięki swojej książce, bardzo fajnie pokazuje, że rozwiązania które według nas mogą wydawać się dobre, niekoniecznie takie muszą być  w oczach innych kobiet- matek.  To co mnie rozczarowuje to brak odpowiedzi na pojawiające się problemy w wychowywaniu dzieci i tak naprawdę nie zbyt szczere nawiązanie do parentingu. Szczerze, oczekiwałam czegoś bardziej konkretnego i nie podchodzącego pod zwykłą obyczajówkę.

Zdecydowanym plusem książki, pomimo licznych nawiązań do tematyki rodzicielstwa jest je prosty, humorystyczny, zrozumiały i niewydumany język. Zdecydowanie jest to to, co pozwala na szybkie przebrnięcie przez książkę. W postawie opisywanej matki nie podobało mi się zbyt luzackie podejście do wychowywania swoich dzieci i rodzicielstwa. Wiadomo, jakiś luz musi być, ale są też granice wszystkiego.


Podsumowując, '' Dlaczego mamusia pije'' jest bardzo dobrze napisaną książką, która  pokazuje, że każda kobieta, pomimo bycia matką potrzebuje także tego aby być troszeczkę odciążoną  od codziennych obowiązków i mieć chwilę dla siebie. Udowadnia także, że brak odpoczynku prowadzić może tak jak w przypadku naszej tytułowej bohaterki do frustracji i poszukiwania ucieczek. Tylko w co? I czy Alkohol to dobre rozwiązanie na przyszłość? 

Ze względu na głęboki przekaz i pobudzenie do refleksji, książkę polecam nie tylko matkom :) i kobietom planującym zostanie nimi, ale każdej kobiecie niezależnie od jej poglądów. 
Książka wiele wyjaśnia i wielu z nas może pomóc.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu Harper Collins




Liczba stron: 352
Oprawa miękka
ISBN: 9788327640109
Premiera: 2019-02-13
Cena: 38,99


Możliwość kupienia na stronie Wydawnictwa:

http://www.harpercollins.pl/ksiazka,4330,dlaczego-mamusia-pije-pamietnik-wyczerpanej-mamy.html

Logo Harper Collins

21.03.2019

Poruszenie, Bezradność i Strach... czyli Wojciech Tochman '' Pianie kogutów, płacz psów''

Książka autorstwa Wojciecha Tochmana pt. '' Pianie kogutów, płacz psów'' będąca zbiorem reportaży autora wywołuje we mnie duży emocjonalny rollercoaster. Od pierwszych stron bowiem poruszyła mnie wieloma wstrząsającymi faktami, okrucieństwem i niesprawiedliwością, którą nie jest tak łatwo zrozumieć, a co dopiero przełknąć. Jest to książka dla osób o mocnych nerwach i jednocześnie bardzo realnie pokazująca świat biedy, ludobójstwa i tego że bogaci dzisiejszego świata, budują właśnie na kambodżańskim nieszczęściu. Jest to publikacja mocna i jak na reportaż przystało, realna aż do szpiku kości.



Na kartach reportażu pt. '' Pianie kogutów, płacz psów'' Wojciech Tochman pokazuje realia życia w Kambodży, która jest państwem o ustroju totalitarnym. To właśnie ten ustrój narzuca biedę, często niezawinione cierpienie i pokazuje że sprawiedliwość jest pojęciem kompletnie nieistniejącym. Co więcej udowadnia, że pomimo obalenia  Czerwonych Khmerów, grzechy przeszłości wciąż dają o sobie znać w kolejnych pokoleniach.

Z psychologicznego punktu widzenia, '' Pianie kogutów, płacz psów'' pokazuje  nie tylko mechanizm spustoszenia jakiego dokonały konflikty zbrojne, ale przede wszystkim mechanizm likwidacji elit intelektualnych.Autor udowadnia, że pojawiające się problemy, prowadzą do całkowitego zaniku ludzkich odruchów w drugim człowieku. Tym, co szczególnie przykuło moją uwagę z perspektywy mojego zawodu, jest problem istnienia chorób psychicznych wśród kambodżańskiej ludności.

Wojciech Tochman bardzo realnie pokazuje czytelnikom, że kompleksowa opieka psychiatryczna tak naprawdę w tym kraju jakim jest Kambodża nie istnieje, bowiem znacznie przekracza możliwości finansowe rodzin, a każda inna forma leczenia na własną rękę, doprowadza do niedożywienia, wyniszczenia organizmu i pogardy. Co więcej wśród tamtejszej ludności zanikają więzy rodzinne, bowiem każdą osobę chorą izoluje się od normalnego społeczeństwa.
Z czysto ludzkiej perspektywy jest to nie tylko niehumanitarne podejście, ale przede wszystkim oparte na wierze w zabobon, że po śmierci takiego człowieka chorego psychicznie dzięki izolacji od reszty społeczeństwa, jego duch odchodzi gdzieś daleko...


Z punktu widzenia językowego reportaż Wojciecha Tochmana napisany jest w sposób prosty, ale jednocześnie szorstki i w głównej mierze skupiający na wywołaniu u czytelnika emocji. Dzięki selektywności wybranych przez Autora faktów, czytelnik nie nudzi się, a wręcz czeka na kolejną dawkę informacji.

Podsumowując, '' Pianie kogutów, płacz psów'' jest książką bardzo mocną w przekazie, niosącą przesłanie iż tym co może nas skutecznie podzielić są nie kilometry i dystanse, ale przede wszystkim podejście do drugiego człowieka... Uważam, że akurat ta książka, powinna być obowiązkowo w biblioteczce nie tylko osób dorastających, często nieświadomych realnej problematyki XXI wieku, ale także dorosłych gdyż im, może pomóc zmienić myślenie w wielu kwestiach. Uważam, że jest to bardzo dobrze i niezwykle realnie napisany reportaż, oparty na poruszających faktach.


Ksiażkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki uprzejmości Wydawnictwo Literackie :)


Wydanie: I
Data premiery: luty 2019
Format: 123x194 mm
Formaty: EPUB MOBI
Zabezpieczenia: watermark
Oprawa: twarda
Liczba stron: 224
ISBN: 978-83-08-06831-1
Cena: 38,00












https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/5000/Pianie-kogutow-placz-psow---Wojciech-Tochman