30.03.2017

Zwierzęta też czują. W. Bruce Cameron '' Był sobie pies'' - recenzja


Na kartach powieści autorstwa Bruce'a W. Camerona pt. '' Był sobie pies'' mamy przyjemność poznania niezwykle  sympatycznego psa - Baileya i jego niesamowicie zaskakujących momentami perypetii.
Opowieść zawarta w książce jest niezwykła, ze względu na to że jej głównym bohaterem i narratorem jest pies. Cała historia zaczyna się od momentu narodzin szczeniaka, który stopniowo zaznajamia się z samym sobą, swoją psią rodziną i najbliższym otoczeniem.
Choć piesek urodził się w jamie dziko żyjącej suczki, jego dzieciństwo bogate było w wiele pięknych momentów takich jak chociażby zabawy z rodzeństwem, czy wyjadanie resztek jedzenia z kubłów na śmieci.

Ten mały szczeniak, każdego dnia musiał uczyć się walczyć o swoje przetrwanie.
Cała sytuacja uległa zmianie, gdy bezimienny szczeniak, następnie zwany Tobym, trafił do schroniska dla zwierząt, gdzie poznał zasady panujące w stadzie.

Pies opowiada nam nie tylko  o regułach i panujących zasadach, ale przede wszystkim o uczuciach jakimi obdarza swoich coraz to nowszych opiekunów. Czasami są to uczucia pełne ciepła, a czasami żalu, strachu, osamotnienia. Choć ta część książki nie kończy się optymistycznie i nasz sympatyczny szczeniak zostaje uśpiony, jego niezłomny duch powróci do nas jeszcze niejednokrotnie w wielu innych wcieleniach.

Można powiedzieć, że na kartach powieści, następuje pewnego rodzaju psia reinkarnacja.



Nie zdradzając zbyt wielu szczegółów książki, powiem jedynie, że za drugim razem nasz psi przyjaciel będzie miał o wiele więcej szczęścia i  trafi do prawdziwie kochającej go rodziny. To właśnie w niej odnajduje sens swojego psiego życia- swojego chłopca z którym dzieli wiele pięknych chwil.

We wcieleniu Baileya, pies pokazuje, że zwierzę potrafi mieć w sobie wiele ciepła.
Książkę czyta się lekko i z dużą przyjemnością, zwłaszcza w momentach w których autor ujawnia psi sposób spostrzegania świata. Bailey, jest bystrym psiakiem, skłonnym do autorefleksji. W tych momentach nie jest pozbawiony poczucia humoru, które jest zdecydowanym atutem książki.

„Wkrótce znaleźliśmy się na leśnym szlaku. Zacząłem gonić zająca i byłbym go złapał, gdyby skubaniec nie oszukiwał, zmieniając nagle kierunek”.
Dzięki takim momentom, możemy w pełni wejść w jego psi świat i poczuć się jego częścią.
 Według mnie, najbardziej udanymi fragmentami książki są te, które dotyczą relacji Baileya z chłopcem.
Chwile szczęścia, jakich jest wiele w życiu tej małej, włochatej kulki  są godne pozazdroszczenia.  Każdemu psu, można by życzyć tak szczęśliwego życia, przeżytego wspólnie do ostatniej chwili życia jego chłopca.


Książka pt. '' Był sobie pies'' autorstwa  Bruce'a Camerona, jest powieścią mocno poruszającą i pokazującą, że zwierzę potrafi czuć i co najważniejsze kochać.
Jest to książka, której tak łatwo się nie zapomina. Powieść, która pokazuje mechanizmy psychologiczne psiego myślenia i książka, która może pomóc nam lepiej zrozumieć nasze czworonogi.

Jedyną rzeczą, której mi  w książce brakuje, to rozwinięcie wątku dalszych losów psa, po śmierci Ethana - jego chłopca.
Książkę zdecydowanie polecam każdemu, niezależnie od jego wieku, płci i poglądów. Uważam, że powinien ją przeczytać każdy człowiek, bez względu na jego stosunek do psów i innych zwierząt.


Za możliwość zrecenzowania książki serdecznie dziękuję Księgarni Pan Tomasz.pl


fot.materiały księgarni internetowej

 Tytuł : Był sobie pies
Podtytuł: Ten świat jest naprawdę pomerdany!
Liczba stron: 392
Wydawnictwo : Wydawnictwo Kobiece

ISBN: 9788365506986
Oprawa: Miękka
Format: 13.5x20.5cm
http://pantomasz.pl/byl-sobie-pies-cameron-w-bruce,p414572,c 



ISBN: 9788365506986
Oprawa: Miękka
Format: 13.5x20.5cm 

6.03.2017

Magdalena Kordel '' Sezon na cuda '' - recenzja

Chociaż przyznam szczerze, że nie miałam jeszcze przyjemności przeczytania pierwszej części książki autorstwa Magdaleny Kordel pt. '' Uroczysko'', jednak powiem, ze druga cześć pt .'' Sezon na cuda'' zachwyciła mnie już od pierwszego momentu, kiedy znalazła się w moich dłoniach.
Książka posiada nie tylko piękną i zachęcającą czytelnika okładkę, ale wielowątkową i bardzo interesującą fabułę. Autorka w bardzo malowniczy sposób przedstawia życie mieszkańców Malowniczego i okolic oraz losy prowadzonego przez Majkę pensjonatu ''Uroczysko''.
Na kartach powieści mamy przyjemność spotkania wielu ciekawych postaci, zwłaszcza Pani Leontyny, która oczarowała mnie swoim wdziękiem oraz podejściem do życia i ludzi.

Drugi tom opowieści obfituje w opowieść o Majce, która nie tylko prowadzi pensjonat, ale przede wszystkim zajmuje się nauczaniem w pobliskiej szkole. Brak klientów i kapryśna pogoda, prowadzą naszą główną bohaterkę do wyczerpania nerwowego. Dodatkowym gwoździem do trumny, w tym przypadku stało się  zmaganie z nieustannymi pretensjami względem niej ze strony Pani Dyrektor, która nie pochwala metod wychowawczych swojej nauczycielki.

Jeśli chcecie Państwo poznać dobrego ducha ''Uroczyska'', który czyni cuda oraz współczesną interpretację szopki bożonarodzeniowej, która doprowadziła do zwolnienia z pracy Majki, musicie bez wątpienia sięgnąć po tą pozycję książkową.

Tym, co szczególnie spodobało mi się w książce Magdaleny Kordel, jest pięknie namalowana słowem atmosfera tego miejsca.

Książkę '' Sezon na cuda '' zdecydowanie polecam każdemu,  kto nie stracił jeszcze nadziei w to, że w dzisiejszym świecie jest jeszcze miejsce dla takich wartości jak miłość, przyjaźń, współczucie, wzajemna pomoc i radość. Tym, którzy lubią baśniowe zakończenia oraz takim, którzy stąpając bardzo twardo po ziemi, potrzebują dawki dobra, piękna, cudów i pozytywnej energii.

Za możliwość zrecenzowania książki serdecznie dziękuję, Wydawnictwu Znak



Image result for sezon na cuda
fot. materiały wydawnictwa


 Related image

Wojna widziana z kokpitu Asa czyli Witold Urbanowicz, As. Wspomnienia legendarnego dowódczy dywizjonu 303


Książka autorstwa Witolda Urbanowicza przedstawia nam jego postać jako wybitnego lotnika, który z racji swojej skromności nigdy nie nazwałby siebie asem. Mimo to zgodnie z etymologią tego pojęcia, oznaczającego pilota, który zestrzelił 5 samolotów wroga. W przypadku generała Urbanowicza, miał on na swoim koncie 25 zestrzeleń - 18 w powietrzu i 7 na ziemi.

Książka pt. ''As. Wspomnienia legendarnego dowódcy Dywizjonu 303'' zawiera w sobie trzy książki spisane przez generała Witolda Urbanowicza i również wydane w Polsce nakładem wydawnictwa Znak tj. -
  „Początek jutra”(1966), „Świt zwycięstwa”(1971) oraz  „Ogień nad Chinami” (1963).
 

Choć kolejność dat jest pozornie niekonsekwentna, odpowiada ona chronologii opisywanych w książce zdarzeń.  Pierwsza z pozycji książkowych Witolda Urbanowicza pt.„Początek jutra” opisuje czasy obejmujące okres  od ostatnich dni sierpnia 1939 do przybycia do Anglii w końcu stycznia 1940, a „Świt zwycięstwa” to okres Bitwy o Anglię.  Ostatnia  z książek pt. '' Ogień nad Chinami'' opisuje mało znany etap w życiu Witolda Urbanowicza, kiedy to omijały go wszelkie awanse.
Mimo to, Witold Urbanowicz nie cierpiał z tego tytułu i z czasem został mianowany zastępcą attaché lotniczego przy polskiej ambasadzie w Waszyngtonie.

  Książka wpisuje się w kanon literatury historycznej. Pokazuje, jak wielu wybitnych ludzi tamtej epoki, spotkał i osobiście poznał autor tj. Winston Churchill, król Jerzy VI, wielu wybitnych dowódców wojskowych oraz wielu innych.
  Zdaniem legendarnego, amerykańskiego dowódcy określany był mianem ''najmniejszej armii  świata, która rzuciła wyzwanie Japonii”.


Ogromną wartością dodaną książki, są pięknie stworzone opisy nie  tylko walk powietrznych, ale uroków życia codziennego, których doświadczał Witold Urbanowicz.


Książka pt. ''As. Wspomnienia legendarnego dowódcy dywizjonu 303''jest pozycją niezwykle ponadczasową, niosącą za sobą ponadczasowe przesłanie. Przesłanie przepełnione patriotyzmem i walką o lepsze jutro.

 .
Zdecydowanie polecam książkę każdemu, kto chce poznać człowieka, który swoim postępowaniem udowodnił jak wiele znaczy dla niego Ojczyzna, pomimo niejednokrotnego złego traktowania zarówno przez kolegów jak również sojuszników i aliantów wojennych.

Warto poznać prawdziwe i niezafałszowane oblicze historii.


Za możliwość zrecenzowania książki, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Horyzont




Image result for wojna widziana z kokpitu ASa
fot. materiały wydawnictwa




Image result for znak horyzont

5.03.2017

Marie Benedict ''Pani Einstein'' - recenzja

Choć stosunkowo rzadko sięgam po literaturę historyczno- biograficzną, w przypadku książki autorstwa Marie Benedict pt. ''Pani Einstein'', w tym przypadku nie żałuję mojego wyboru.
"- Jesteś geniuszem, ale nie masz pojęcia o ludzkim sercu".


Na kartach powieści spotykamy się z osobą znanego i cenionego fizyka - Alberta Einsteina, któremu zawdzięczamy teorię względności oraz ogromny wkład w rozwój nauk ścisłych. Co więcej, Albert Einstein, to zdobywca Nagrody Nobla, profesor zagranicznych uczelni oraz niesamowity geniusz zasługujący na pamięć i uznanie. Czy na pewno?
Pod wpływem tej lektury, wiele pozytywnych i ciepłych wyobrażeń na temat tego naukowca diametralnie ulega zmianie.

Kolejną postacią, którą spotykamy w książce, jest Mileva Marić, będąca nie tylko piękną kobietą, zakochaną w świecie nauki, ale przede wszystkim pierwszą żoną Alberta Einsteina.
Z powodu swojego kalectwa( deformacja biodra powodująca, że kobieta kuleje )  nie marzyła o niczym więcej jak brylowaniu w świecie wielkich umysłów.
Mimo iż, nasza bohaterka nie wierzy, że jakiś mężczyzna mógłby spojrzeć na nią z prawdziwym uczuciem, nie chce zostać w domu, bo czuje że jest stworzona do czegoś więcej. Nie bez powodu wyróżnia się pod względem naukowym na tle innych swoich rówieśników.

Książka pokazuje, XIX-wieczne realia, przepełnione nietolerancją dla kobiet, a zwłaszcza tych, które przebywały na uczelniach wyższych. Doświadcza tego również Mitza( tak nazywali Milevę bliscy) i mimo ciężaru uszczypliwych uwag i braku szacunku ze strony mężczyzn, uparcie dąży do obranego przez siebie celu.
W pewnym momencie, młoda kobieta zwraca na siebie uwagę Alberta Einsteina, który za wszelką cenę stara się zdobyć jej względy.
Choć Mileva broni się przed tym uczuciem i ucieka na semestr studiów do innego kraju,  to przeznaczenie znajduje swoją własną drogę do wypełnienia jego wyroków.

Młody naukowiec nie poprzestaje w swoich staraniach o serce kobiety, aż w końcu Mileva mu ulega i pozwala wprowadzić się w fascynujący ją od zawsze świat nauki.

Plusem książki jest zdecydowanie zrozumiały język oraz zastosowanie narracji pierwszoosobowej, która pozwala na zrozumienie emocji targających umysłem i sercem bohaterki.

Albert Einstein, znany jest na całym świecie jako genialny fizyk i naukowiec. Przesłanki zawarte w książce, wskazuję iż swój sukces naukowy w znacznej mierze zawdzięcza swojej żonie, która w tych dokonaniach naukowych została brutalnie i obcesowo pominięta, chociażby w podpisach pod stworzonymi przez parę naukowców teoriami.

Postać Alberta Einsteina, całkowicie odbiega od moich wyobrażeń na temat tego mężczyzny. Autorka ukazuje go jako mężczyznę pełnego zimnej krwi, wyrachowania, egocentryzmu i żądzy popularności. Jest mężczyzną, który obwinia swoją kobietę o każde najdrobniejsze niepowodzenie i posuwa się do tego stopnia, że zarzuca jej,iż zaszła w ciążę, w najmniej odpowiednim dla niego okresie naukowym. Mężczyzna bezceremonialnie traktuje swoją żonę jako przedmiot, nie zwraca uwagi na jej potrzeby i nie docenia swojej żony.

Kobieta zaczyna rozumieć pewne rzeczy i fakty ze swojego życia małżeńskiego, dopiero po spotkaniu z Marie Curie- Skłodowską, która uświadomiła jej, że żadna kobieta nie powinna godzić się na takie traktowanie, a co dopiero na nieustanne zdrady.
Ponieważ książka oparta jest na wzajemnie pisanych do siebie listach przez małżonków Einstein, można powiedzieć, że jest literaturą faktu.

Podobnie jak autorka, nie chcę odbierać Albertowi Einsteinowi, sławy dobrego naukowca, jednak poprzez swoje zachowanie względem żony, wiele stracił w moich oczach, jako godny podziwu mężczyzna.


Książka pt. ''Pani Einstein'' autorstwa Marie Benedict nie należy do kanonu lektur łatwych. Porusza nie tylko życiowe problemy, z którymi może spotkać się każdy z nas, ale pobudza do myślenia. Przede wszystkim jest hołdem oddanym kobiecie, której mimo ogromnego potencjału naukowego, nie było dane zaistnieć na scenie naukowej.
To opowieść o kobiecie, która przez całe lata życia, pozostawała w cieniu swojego partnera, a następnie męża. O ogromnym poświęceniu, rezygnacji z samego siebie i walce z uczuciem, które doprowadziło do przegranej i rozpadu, pozornie szczęśliwego małżeństwa.

Jest to niewątpliwie historia, która udowadnia, że kobiety, również mają prawo głosu w wielu kwestiach i nie należy ich lekceważyć.

Książkę pt. ''Pani Einstein'' gorąco polecam !

Za możliwość zrecenzowania książki, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Horyzont.

fot. materiały wydawnictwa


   

 Image result for znak horyzont

25.02.2017

Klasyka z Emily Brontë . '' Wichrowe Wzgórza '' - recenzja

wichrowe_wzgorza-wydawnictwo_mg-ebook-cov
fot. materiały wydawnictwa





Książka Emily Brontë, należy do klasyki literatury anglojęzycznej, czasów wiktoriańskich.
Na kartach książki, jako czytelnicy, mamy możliwość przeniesienia się w czasy schyłku XVIII wieku i poznać trójkę głównych bohaterów - Earnshawa, który jest właścicielem posiadłości Wuthering Heights( taki sam jest tytuł powieści w oryginale), Catherine oraz Heathcliffa.

 Emily Brontë maluje słowem piękne pejzaże wrzosowisk i malowniczego krajobrazu Anglii w której cała rodzina Earnshawa wiedzie szczęśliwe życie.

Cała sielanka ulega zmianie, gdy mężczyzna postanawia zaprosić do życia rodziny, bezdomnego i tajemniczego chłopca imieniem Heathcliff.

W krótkim okresie czasu, to właśnie on staje się przyczyną zazdrości o ojca, syna, głównego bohatera książki. Ponieważ mężczyzna, traktuje chłopca, jak członka rodziny, między dorastającymi chłopcami, dochodzi do rywalizacji, która doprowadzi do pewnej tragedii. Jakiej? Przekonajcie się sami, sięgając po książkę.
„W każdej chmurze, w każdym drzewie, nocą wypełniając powietrze, w dzień uchwytny przelotnie w każdej rzeczy, jaka jest, jej obraz otacza mnie zewsząd! […] Świat cały jest przerażającą kolekcją świadectw, że ona istniała i żem ją stracił!”

 Tym, co szczególnie mi się podoba w książce jest bogaty opis więzi, łączącej Catherine oraz Heathcliffa. Choć oboje przestają się liczyć z obowiązującymi konwenansami i decydują się na popełnienie towarzyskiego mezaliansu, nie są szczęśliwi. Uczucie, które rodzi się między nimi ukazuje ich mściwą i jednocześnie pełną dzikości naturę.


  Powieść Emily Brontë  jest rodzajem '' silver fork novel'', która pokazuje w bardzo prosty sposób realia życia przedstawicieli wyższych klas społecznych.

Catherine i Heathcliff, mimo pojawiających się przeciwności losu, nie zniechęcają się do siebie.
Czy połączy ich wspólna przyszłość, czy może pozwolą sobie na wymazanie z pamięci tego uczucia?
„[…] największą ideą w moim życiu jest on. Jeśliby wszystko inne zginęło, a on by pozostał, mogłabym istnieć dalej, a jeśli wszystko inne przetrwałoby, a on został unicestwiony, wszechświat stałby mi się wielkim nieznajomym, nie czułabym się już jego częścią.”

Obok majątku Wuthering Heights, mamy możliwość poznania posiadłości Lintonów, zwanej Drozdowym Gniazdem. Jest to miejsce, gdzie mieszka Edgar wraz z Izabelą, którzy zaprzyjaźniają się z Catherine.
Młody, równie zamożny mężczyzna, zachwyca dziewczynę swoimi manierami oraz urodą. Fakt posiadania przez chłopaka wysokiego statusu społecznego oraz materialnego, powoduje, że dziewczyna zaczyna widzieć w nim idealnego kandydata na męża.

Mimo swojego zdroworozsądkowego podejścia, dziewczyna nie jest w stanie zapomnieć o Heathcliffie, który pojawia się w każdej jej myśli.   Rodzi się więc pytanie, która część życia dziewczyny, weźmie górę -  czy rozsądek, czy serce ?
„Dlaczego zdradziłaś własne serce, Cathy? […] Zabiłaś samą siebie. Tak, możesz mnie całować i płakać, możesz wydrzeć ze mnie pocałunki i łzy, spalą cię one, przeklną. Kochałaś mnie, jakie prawo miałaś zatem, by mnie opuścić?”

Choć było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Emily Brontë, przyznaję, że książka mnie urzekła, szczerze nawet bardziej niż adaptacja filmowa.

Tłumaczenie książki, jest bardzo bliskie oryginałowi, co bardzo mnie cieszy. Wątek rodzinny i miłosny, poprowadzony jest  w bardzo lekki sposób, co pozwala na jeszcze większe wyobrażenie sobie emocji bohaterów książki. Czytając książkę, oczami wyobraźni widziałam piękne krajobrazy XVIII wiecznej Anglii. Bardzo cieszę się, że dzięki tak wspaniałej pozycji książkowej, miałam możliwość przeniesienia się choć na chwilę do innej epoki. 
Książka, jest dla mnie pozytywnym doświadczeniem, które pozostanie ze mną, jak znam siebie- bardzo długo.

Uważam, że jest to bardzo wartościowa pozycja, z którą każdy, kto kocha czytać, powinien się zapoznać.

Za okazane mi zaufanie i możliwość przeczytania książki, serdecznie dziękuję Wydawnictwu MG 

 
Wydawnictwo MG

21.02.2017

Ronaldo Wrobel Tłumacząc Hannah - recenzja

  Książka autorstwa Ronaldo Wrobel pt. '' Tłumacząc Hannah'' opowiada poruszającą historię, będącą jednocześnie dramatem wojennym. 
Na kartach powieści czytelnicy mają możliwość wejść w świat bohaterów, którzy doświadczają końca pierwszej wojny światowej i żyją w strachu przed wystąpieniem kolejnej, która diametralnie zmieni życie i funkcjonowanie wielu narodów, a w szczególności narodu żydowskiego.
Niewielu ludzi pragnęło w tym czasie pozostać w kraju bowiem kojarzył im się on z ogromną biedą, głodem, czyhającą na każdym kroku śmiercią i jednocześnie ogromnym cierpieniem. Emigracja trwała latami i w szczególności dotyczyła właśnie Żydów.
 
 Autor przedstawia nam postać Maxa Kutnera, który wyjeżdża z Polski stając się jednym z wielu, uciekających do Ameryki Południowej. Chociaż mężczyzna jest szewcem posiadającym żydowskie pochodzenie, nie chce on osiąść w Izraelu i pragnie zupełnie czegoś nowego.
W związku z tym, staje przed nowym zadaniem - przetłumaczeniem listów pisanych przez Żydów na jeżyk portugalski.
Tłumaczenie ma zostać wykonane ze względu na cenzurę i dokładną weryfikację każdego listu, napisanego w języku jidysz.
Mężczyzna musi podjąć się tego zadania, niezależnie od swoich poglądów. Czy podoła trudnej sytuacji?? Czy wykona zadanie i nie zostanie karnie deportowany?  O tym, przekonajcie się Państwo sięgając po książkę.

Tym co w szczególności podoba mi się w powieści jest dobrze zbudowany i poprowadzony wątek miłosny w którym mężczyzna zakochuje się w kobiecie, której nie widział i nie zna, na podstawie listów pisanych przez Hannah do jej siostry. 
Jako czytelniczka, odniosłam wrażenie, że mężczyzna zakochał się nie tylko w słowach kobiety i swoim wyobrażeniu o niej, ale przede wszystkim jej osobowości.

Całość powieści utrzymana jest w konwencji pewnej tajemnicy, co wywołuje jeszcze większe zaciekawienie, tym co wydarzy się pod koniec powieści.
Historia przepełniona jest wieloma emocjami, nasycona miłością, bólem odrzucenia, różnicami religijnymi i przede wszystkim trudną tematyką Żydów, którzy w tym czasie szczególnie byli narodem niechcianym, zmuszonym do życia w gettach i odrzucanym.
Przerażająca jest opowieść o żydowskich kobietach, o tym co musiały przejść, do czego były zmuszane by przeżyć, jak bardzo traciły siebie i swoją wolność. Z kart powieści dociera do nas ból, bieda i głód, desperacja, która zmusza do okrucieństwa.
Bardzo poruszyła mnie opowieść o tym jak wiele w tym czasie musiały przejść i poświęcić żydowskie kobiety. W dzisiejszych czasach, nie każdą byłoby stać na to, aby poświęcić tak wiele.

Książkę pt. '' Tłumacząc Hannah'' z czystym sumieniem gorąco polecam. Jest to pozycja, która wciąga w świat jej bohaterów, porusza przemilczane przez lata kwestie o których zdecydowanie powinno się dowiedzieć jak najwięcej ludzi, bez względu na ich poglądy, religię, wiek czy przynależność kulturową.


fot. materiały wydawnictwa



Tytuł: Tłumacząc Hannah

Autor: Ronaldo Wrobel

Wydawnictwo: Bukowy Las

Data wydania: 20 stycznia 2017

Liczba stron: 234
 
 
 
 
Za możliwość zrecenzowania powieści dziękuję Wydawnictwu Forever Young Books oraz Wydawnictwu Bukowy Las
 
FYB - logo z ramką - Kopia

19.02.2017

Danka Braun '' Nie zabijaj mnie, kochanie''

 Książka autorstwa Danki Braun pt . '' Nie zabijaj mnie kochanie'' jest pierwszą z książek autorki, którą miałam przyjemność przeczytać. Ciekawy styl pisania oraz rozbudowane wątki kryminalne, spowodowały, że mam ochotę na to, aby sięgnąć po kolejne pozycje książkowe tej autorki.
Na kartach powieści poznajemy nauczycielkę biologii, pełną ciepła i kobiecej łagodności. Całe dotychczasowe życie głównej bohaterki opierało się na silnych więziach rodzinnych, wraz ze śmiercią jej matki uległo całkowitej zmianie.
Kobieta nie ma pojęcia o tym, że pozorny wypadek może mieć jakikolwiek związek z większą sprawą kryminalną i tym, że za chwilę to ona właśnie, może stać się celem osób które skrzywdziły jej bliskich.

Oprócz tego, w życiu kobiety nieoczekiwanie pojawia się dwóch mężczyzn- pierwszy, wyraźnie zabiegający o względy nauczycielki, a drugi... równie tajemniczy jak cały wątek kryminalny.
  
W tym przypadku kobieta, nie tylko będzie musiała poradzić sobie z trudnymi informacjami, jakich się dowie o swoich rodzicach, ale przede wszystkim,  Marta będzie musiała wyjść obronną ręką z afery, której w sposób nieświadomy stała się ofiarą.
Czy uda jej się uniknąć konsekwencji zaplanowanej przez jednego ze wspomnianych mężczyzn intrygi? O tym przekonajcie się sięgając po książkę.

Książka napisana jest bardzo lekkim językiem, posiada wielowątkową fabułę i dobrze nakreślony watek kryminalny, co w tym gatunku chyba jest najważniejsze.

Gorąco polecam!

Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu Prozami

fot. materiały wydawnictwa


 

 

14.02.2017

W. Bruce Cameron Był sobie pies - Zapowiedź





„Był sobie pies”, książka, która przez rok nie schodziła z listy bestsellerów New York Timesa, wchodzi na wielkie ekrany!
Oto pełna głębokich uczuć i zdumiewająca opowieść o oddanym psie, który życiową misją czyni wpajanie swoim właścicielom znaczenia miłości i pogody ducha. 
Bailey jest zszokowany – po krótkim i
smętnym życiu, jakiego doświadczył w postaci bezpańskiego psiaka odradza
się w ciele niesfornego szczeniaka. Kiedy trafia pod opiekę ośmiolatka
Ethana, który kocha go całym sercem, odkrywa nowe oblicze – dobrego,
poczciwego pupila. Jednak życie u uwielbianej rodziny to nie koniec
przygód Baileya. Ponownie odradza się w postaci kolejnego psa!
„Był sobie pies” to pokrzepiająca i
pomysłowa historia. Doprowadza czytelnika do łez – zarówno tych ze
śmiechu, jak i wzruszenia.
Ta książka w piękny sposób pokazuje, że miłość nie zna granic oraz że nasi najbliżsi zawsze są przy nas.
WSZYSTKIE PSY IDĄ DO NIEBA… CHYBA ŻE MAJĄ NIEDOKOŃCZONE SPRAWY NA ZIEMI
ZANIM ZOBACZYSZ FILM, KONIECZNIE PRZECZYTAJ KSIĄŻKĘ! 


Bailey to uroczy kundel, który po serii niefortunnych zdarzeń odchodzi z
tego świata. Ku swemu zdziwieniu odradza się ponownie jako złotowłosy
szczeniaczek i trafia w ręce ośmioletniego Ethana. Wkrótce stają się
nierozłącznymi przyjaciółmi a Bailey dożywa szczęśliwej starości u boku
chłopca w poczuciu, że spełnił swoje powołanie. Jednak jego misja dopiero się zaczyna







Byl_sobie_pies_front_72dpi
fot. materiały wydawnictwa


Wydawnictwo Kobiece
Autor Bruce Cameron
Podtytuł Ten świat jest naprawdę pomerdany
ISBN 978-83-65506-98-6
Rok wydania 2017
Format 13.5 x 20.5 cm
Oprawa miękka
Liczba stron 392
Tłumaczenie Edyta Świerczyńska
Tytuł oryginału A dog’s purpose