W czasie zabawy odpustowej w Katalonii, w tajemniczych
okolicznościach ginie młoda dziewczyna, która później zostaje
odnaleziona martwa za kościołem.
Jej ciało odnajduje nikomu nieznany w okolicy przybysz, co dla
mieszkańców katalońskiego miasteczka staje się oczywiste, że to właśnie
on zabił tą piękną dziewczynę. Wśród miejscowej ludności pojawia się
chęć pomsty i wymierzenia sprawiedliwości zabójcy młodej dziewczyny.
Warto zadać sobie pytanie, czy rozpacz i uprzedzenia względem drugiego
człowieka, mogą mieć górę nad rozsądkiem?
Tuż w dzień po odkryciu zbrodni, w księgarni prowadzonej przez Sancha
Bordaberriego, który jest wielbicielem powieści kryminalnych i
jednocześnie detektywem- amatorem, zjawiają się dwaj, młodzi chłopcy.
Ich celem jest wynajęcie innego detektywa- Samuela Asparty w celu
zgłębienia tajemnicy zabójstwa dziewczyny o imieniu Anari. Chłopcy byli
przekonani, że nieznajomy mężczyzna o imieniu Pedro nie byłby w stanie
dokonać tych czynów, o które jest posądzany. Sancho, bardzo łatwo się
zgadza na to, aby pomóc w rozwikłaniu zagadki.
Prowadzone przez niego śledztwo wcale nie należy do najłatwiejszych,
bowiem wina nieznajomego jest już przez wszystkich ludzi odgórnie
przesądzona.
Książka autorstwa Ramiro Pinilla zatytułowana ‘’ Pusty cmentarz’’
jest książką wyjątkową, ponieważ stanowi opowieść wciągającą i
jednocześnie złożoną. W przeciwieństwie do wielu kryminałów, które
miałam możliwość do tej pory przeczytać, książka nie jest oparta na
pojedynku pomiędzy mordercą a stróżami prawa.
Jest to raczej historia miłosna, dla której podstawą jest stara,
baskijska legenda, która głosi, że jeśli prawdziwi kochankowie spoczną w
sąsiadujących grobach na cmentarzu umiejscowionym na klifie, będą mieli
szansę opuścić swoje mogiły i wspólnie pożeglować na drugi kraniec
świata. W trakcie czytania książki, zrodziło się we mnie pytanie o to,
kto dostąpi tego zaszczytu i spocznie obok dziewczyny? Czy będzie to ten
mężczyzna, w którym skrycie się podkochiwała, jej serdeczny przyjaciel,
czy może zazdrosna znajoma?
Akcja powieści ma miejsce w czasach panowania generała Franco, a sam
pogrzeb dziewczyny zbiega się z pogrzebem jej brata, który został
rozstrzelany na polecenie dyktatora. To wydarzenie było podłożem dla
niemego buntu mieszkańców miasteczka.
Na tej podstawie rodzi się więc pytanie, czy Pedro, który posiada nie
baskijskie korzenie, przetrzymywany w państwowym areszcie, ma
jakiekolwiek szanse na udowodnienie pogrążonej w bólu mniejszości, że to
nie on tak naprawdę jest zabójcą młodej kobiety?.
‘’Pusty cmentarz’’ to naprawdę ciekawa pozycja wśród kryminałów. Jest
ona napisana w sposób nietypowy dla kryminałów. Wręcz przeciwnie,
przypomina bardziej coś w rodzaju literatury obyczajowej niż kryminałów,
bowiem jest przepełniona zrywami narodowościowymi i żarliwą miłością na
tle walki o sprawiedliwość. W całej fabule książki, bardzo interesującą
postacią jest sam główny bohater- Samuel Esparta, funkcjonujący pod
pseudonimem detektywistycznym Sancho Bordaberri, który pomimo bycia
Baskijczykiem, nie cieszy się uznaniem lokalnej społeczności. W celu
wyjaśnienia zagadki, niemalże do końca drąży skałę wzajemnej niechęci,
poznaje prawdę, a następnie ją opisuje.
Z perspektywy maniaka kryminałów, gorąco polecam ten tytuł- ze
względu na fabułę i ukryte w sobie ciepło, które pomimo wątków
sensacyjnych, warto odkryć.
W skali od 1- 10, książkę oceniam na 10/10
Egzemplarz do recenzji otrzymałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Media Rodzina i portalu BeGoodArt.com
fot. materiały wydawnicze/Media Rodzina
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz