26.01.2017

Tam dom Twój, gdzie serce Twoje. Ewelina Skiba, Miejsce zwane domem – recenzja

fot. materiały wydawnictwa


Książka Eweliny Skiby pt. ‘’ Miejsce zwane domem’’ zachęciła mnie do przeczytania piękną okładką i nie żałuję mojego wyboru.

Pierwsze strony książki dedykowane są mężowi i przyjacielowi, co pozwala odnieść wrażenie, że autorka książki jest osobą szczęśliwą.

Książka nie posiada jednego głównego bohatera, bowiem pojawiają się w niej dwie kobiety Marysia i Małgorzata i obydwie w równym stopniu pełnią w książce ważną rolę.
Marysię  mamy przyjemność poznać w 1976 roku, gdy wypędzona z rodzinnego domu, zmarznięta, brudna i głodna, puka od domu do domu w celu znalezienia pracy i schronienia – zdana tylko na siebie. Młoda dziewczyna otrzymała od matki pieniądze jedynie na podróż, bez możliwości powrotu do rodzinnego domu. Po licznych odmowach ze strony gospodarzy, zziębnięta dziewczyna puka do drzwi starszej kobiety i pokazuje jej jedyne co ma czyli zmarznięte ręce, gotowe do pracy. Kiedy okazuje się że starsza kobieta nie potrzebuje pomocy domowej, dziewczyna dowiaduje się że może w domu naprzeciwko znajdzie pracę. Dziewczyna z nadzieją w sercu , puka do drzwi  Pilchów. Otwiera jej Paweł. Widzi przerażoną nieznajomą, która nawet nie umie się wysłowić po co przyszła. Pan Pilch problem bezdomności czy żebrzących omijał raczej szerokim łukiem. Nie widział sposobu aby im efektywnie pomóc, a sam fakt ich istnienia budził w nim niepokój dotyczący równowagi egzystencji. Z pomocą mężowi przychodzi Małgorzata.
Korzystając z okazji, bystra młoda kobieta pyta się Pani domu czy nie potrzebuje pomocy domowej. Gospodyni, która znana była z dobroci serca i niesienia pomocy potrzebującym, z chęcią przyjęła dziewczynę pod swój dach.
W ten sposób łączą się losy Marii i Małgorzaty.

Tym co szczególnie przykuło moją uwagę w książce, jest ogromne serce kobiety- Małgorzaty, która wychowuje wraz z mężem siedmioro przybranych dzieci. Każde z nich kocha tak samo, w równy sposób.
Historia z która jako czytelnicy spotykamy się na kartach książki, udowadnia, że w świecie pełnym pośpiechu i ignorancji istnieją jeszcze ludzie o dobrym sercu, którzy za swoją pomoc nie oczekują niczego w zamian. Dobroć Małgorzaty, wielokrotnie mnie wzruszyła. Mimo przeciwności losu, kobieta nie zmieniła swojego podejścia do życia i drugiego człowieka i jednocześnie stara się uchronić swoje adopcyjne dzieci przed złośliwością rówieśników, którzy nie rozumieją, że można nie mieć rodziców.
Małgorzata jest postacią o wielkim sercu- która jest jedną z niewielu osób, które zdecydowały by się na przyjęcie pod swój  dach osoby zupełnie obcej i jednocześnie  potraktowanie jej jako członka rodziny.
Pomimo wielu błędów dziewczyny, kobieta korzystając ze swojego doświadczenia stara się z nią rozmawiać i kierować Marysią tak, aby wyciągnęła odpowiednie wnioski.
Choć książka posiada wiele wątków, które ciężko jest momentami zrozumieć, dodają one jej jeszcze większego uroku. W pewnym momencie pojawia się Filip, mieszkający w rodzinnej miejscowości Marysi oraz niepełnosprawny mężczyzna, który znika równie szybko jak się pojawił.

Książka napisana jest zrozumiałym językiem. Bohaterowie przedstawieni są w sposób bardzo realistyczny. Zastosowanie przez autorkę dialogów między nimi, sprawia, że czytelnik odnosi wrażenie jakby czytał historię z życia wzięta.

Choć akcja książki toczy się w latach 1976-1986, to nie jest to na tyle odległy czas, żeby zwątpić w istnienie dobroci ludzkiej obecnie.
 Myślę, że nadal wokół nas istnieją Ci, którzy chcą nieść pomoc bezinteresownie.


Książkę pt. ‘’ Miejsce zwane domem’’ zdecydowanie polecam każdemu. Jest to książka która pokazuje że również my, możemy stworzyć wokół siebie miejsce, które inni ludzie, nawet nam obcy, dzięki naszej dobroci nazwa domem do którego będą chętnie  wracać.

Dobro dzielone z innymi ludźmi, podobnie jak miłość, dwukrotnie się mnoży.
Informacje o książce:
Tytuł: Miejsce zwane domem
Tytuł oryginału: Miejsce zwane domem
Autor: Ewelina Skiba
ISBN: 9788380830394
Wydawca: Novae Res
Rok: 2016

Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res


 http://novaeres.pl/

Miłość nie zna granic. Do trzech razy sztuka, Renata Markowska - recenzka

fot. materiały wydawnictwa Novae Res


Do trzech razy sztuka to książka  o historii nastoletniej miłości, tak naprawdę z przypadku i trudnych relacji z najbliższymi. Książka jest pozycją wielowątkową, poruszającą takie aspekty jak status materialny , który był bardzo ważny dla rodziców głównej bohaterki.

Być może nie przypomina historii rodem z baśni o księżniczce i żebraku, ale ma na pewno  w sobie to coś, co chwyta za serce.
Przede wszystkim cenię ją sobie za szczerość w pokazaniu tego, że prawdziwa miłość potrafi pokonać  najgorsze bariery.
W przypadku głównych bohaterów można powiedzieć, że była to miłość z zaskoczenia, ponieważ dziewczyna zakochała się podczas bycia ratowaną przez chłopaka z pod kół nadjeżdżającego samochodu.






Choć książka jest napisana  prostym i mało wysublimowanym językiem, w żaden sposób ten fakt mi nie przeszkadzał, a wręcz ucieszył, że niektóre fakty z życia bohaterów są tak prosto i zrozumiale przedstawione.
Autorka użyła wielu zdrobnień i metafor, znacznie ocieplających wizerunek całości.

Książka posiada barwne opisy wydarzeń, których doświadczali głowni bohaterowie i to również uważam za ogromny plus.
Bardzo wzruszającym momentem całej opowieści jest próba uratowania po raz kolejny życia dziewczynie, przez chłopaka z którym jakiś czas temu się rozstała. Tego samego, który uratował jej życie po raz pierwszy i stał się miłością jej życia, pomimo wychowywania się w biednej rodzinie.

Ogromnym plusem dla autorki jest ukazanie relacji rodzinnych panujących w domu dziewczyny. Niewątpliwie miała ona trudny kontakt z matką, co rzadko się zdarza i jedynym powiernikiem jej sekretów i problemów natury kobiecej był ojciec, przedstawiony w książce jako postać niezwykle pełna ciepła i zrozumienia.

Choć miałam dobry kontakt z obojgiem rodziców, tutaj zdecydowanie rozumiem Marię że pewne sprawy sercowe kierowała do swojego taty. Wiele razy robiłam podobnie, ponieważ mężczyzna potrafi realnie spojrzeć na zachowanie drugiego mężczyzny, prześwietlić niemalże jego zamiary i doradzić czy inwestowanie całego swojego serca w tą relację ma jakimkolwiek sens.

Autorka pięknie przedstawiła świat przeżyć głównych bohaterów.

- Zawsze zastanawiałem się kto mieszka w tak niezwykłym domu. Wyobrażałem sobie, że to zamek i zamieszkuje w nim piękna księżniczka. – Uśmiechnął się. – I nie myliłem się…

Pierwsze co pomyślałam to „co za bajer, która normalna dziewczyna by w to uwierzyła”. Jeszcze jakby to był żart, ale bohater… on tak na serio. A Maria uwierzyła. Serio.

Jedynym co mi się w książce nie podobało, to opis sceny współżycia między dwojgiem bohaterów. Według mnie jest on zbyt dosłowny i jednocześnie pozbawiony smaku. O takich sprawach, moim zdaniem trzeba pisać bardzo delikatnie.

Patrzył na jej nagie szczupłe ciało i rozpierała go pożądliwość.


Jego ręka powędrowała w dół i znalazł ujście.


[…] Marię aż podniosło do góry z podniecenia.


Książka ‘’ Do trzech razy sztuka’’ jest bardzo fajną pozycją. Cenię ją sobie w szczególności za pokazanie, że prawdziwa miłość nie ma granic.

Za egzemplarz recenzencki, serdecznie dziękuję wydawnictu Novae Res 


  • Rodzaj literatury:
    Literatura kobieca
Format:
121x195mm, oprawa miękka
Wydanie:
Pierwsze
Liczba stron:
300
ISBN:
978-83-8083-008-0
Rok wydania:
2015