05.02.2019

Czy singielki rzeczywiście idą do Nieba same? Boże singielki. Dzielne dziewczyny idą do nieba... same? Paola Lazzarini- recenzja

 Miłość jest takim uczuciem, które zostało wpisane w nasze człowieczeństwo już od początku naszego istnienia i tak na dobrą sprawę, czy jej pragniemy, czy od niej na wszystkie możliwe sposoby uciekamy jest podstawowym i najważniejszym składnikiem naszego istnienia na ziemi.

W książce autorstwa Paoli Lazzarini pt. Boże singielki. Dzielne dziewczyny idą do nieba... same? mamy możliwość poznania nie tylko piękna tego uczucia, ale równie odwiecznie towarzyszącego człowiekowi problemu z nią związanego, czyli samotności.
To właśnie samotność potrafi bardzo dotkliwie zranić i nie dawać spokoju myślom.

Coraz częściej słyszy się o '' singlach'' czyli osobach, które  z własnego świadomego bądź nie wyboru nie są związane żadną relacją uczuciową. 
Z psychologicznego punktu widzenia nazwanie siebie ''singlem'' bardzo mnie drażni. Dlaczego? Między innymi powodem zaistniałej sytuacji jest to, że mam świadomość, że żaden człowiek nie został stworzony przez Pana Boga do samotności.

Prosty i momentami żartobliwy język autorki, pozwala zmienić podejście do samotności i spojrzeć na miłość całkiem, z ludzkiej perspektywy, co zdecydowanie mnie jako czytelniczce w tej książce podobało się.


Jako osoba stanu wolnego, z chęcią sięgnęłam po tą książkę i uważam, że jest to bardzo wartościowa pozycja nie tylko dla osób wiodących samotne życie z wyboru, ale dla tych, którzy będąc w relacjach chcą poznać mechanizm miłości. Autorka na kartach swojej książki porusza wiele istotnych problemów takich jak samotność, inność, oraz walka z pokusami. Szczególnym walorem tej książki jest bogactwo przykładów z życia konkretnych osób. Co więcej, książka pokazuje prawdę o tym że żyjąc w samotności z wyboru jako '' singiel'' czy '' singielka'' również można żyć w zgodzie nie tylko z samym sobą, ale także wartościami.

Gorąco polecam!



Tytuł: „Boże singielki. Dzielne dziewczyny idą do nieba… same?”
Autor: Paola Lazzarini
Wydawnictwo: Bernardinum
Liczba stron: 104
Rok wydania: 2012
ISBN: 978-83-7823-030-4
Cena: 19,90 zł




Za okazane zaufanie i udostępnienie egzemplarza do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bernardinum.




fot. Materiały Wydawnictwa



 Księgarnia Wydawnictwa Bernardinum






21 komentarzy:

  1. W wolnej chwili, z przyjemnością zapoznam się z tym tytułem. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że będzie to dobry prezent dla mojej dorastającej córki :) Dziękuję Ci za recenzję.

    GM

    OdpowiedzUsuń
  3. Agnieszka Kaniuk,

    Agnieszko zdecydowanie zachęcam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. greystone_mr

    Polecam, myślę że córce się powinna spodobać! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz widzę te okładkę. Niemniej fabuła i twój opis zachęcają bardzo :D

    OdpowiedzUsuń
  6. No dzięki :D, bardzo miło mi to słyszeć i polecam naprawdę warto :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytam w wolnej chwili, zachęciłaś mnie :) Pozdrawiam www.zaczytanaemigrantka.eu

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się Magda M, bardzo miło mi to słyszeć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sam tytuł powoduje, że chciałabym ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  10. moniowiec
    Myślę, że przypadnie Ci do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś nie ciekawi mnie ta książka za bardzo ;) tym razem pasuje.

    OdpowiedzUsuń
  12. W ogóle nie ciągnie mnie do sięgnięcia po tę książkę. Nie jest ona w moich klimatach.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kompletnie nie interesuje mnie taki temat, nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa tematyka, ale niestety nie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja jestem singielką z wyboru i tak o sobie mówię.. Owszem, też sądzę, że nikt nie został stworzony do życia w samotności, ale na razie mi to pasuję :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję za komntarze :)


    Mayka.ok
    Samotność da się polubić ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciężko sobie wyobrazić bycie singielką. Ta książka do mnie nie przemawia. Na tą chwilę podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. :) Książka przecież do tego nie zmusza ;) Rozumiem i wierzę, że może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń