Książka autorstwa Sally Read pt. '' Olśniewająca ciemność nocy'' jest dowodem na niezwykłą odwagę autorki, która ujawnia przed czytelnikami najbardziej osobiste fakty z życia feministki i ateistki. Te proste i często szczere do bólu wyzwania, pobudzają do głębokiej refleksji i wielu pytań takich jak na przykład - Co jest trudniejsze, czy bycie katolikiem od urodzenia, wychowanym w wierze, czy osobą nawróconą, wciąż poszukującą Boga?. Niewątpliwie jest to jedna z lepszych książek biograficznych, jaka kiedykolwiek trafiła w moje czytelnicze ręce. :)
Jest to książka bardzo bliska mojemu sercu, bowiem podobnie jak autorka miałam kontakt z osobami cierpiącymi, umierającymi i często zmarłymi. Otwiera ją moment owijania przez autorkę zwłok. Autorka czyni to z taką miłością, jaką darzy każdego żyjącego człowieka, będącego jej pacjentem. Podobnie jak i ja na początku swojej drogi zawodowej, kobieta obserwuje ludzi, którymi targają przeróżne emocje i stany psychiczne.
Moją uwagę szczególnie przykuła kobieta, która w porywie swojej ludzkiej bezradności krzyczy i zadaje pytanie '' Gdzie jest Bóg?''. Wynika to prawdopodobnie z buntu na to, co się wokół niej dzieje, ogromne cierpienie, chorobę, bezsilność, zależność od innych i ból.
W tym czasie Sally Read deklaruje się jako zagorzała ateistka, nie bojąca się rozwiązłości i korzystania z przyjemności pod każdą postacią. Tym, co całkowicie zmienia naszą autorkę i bohaterkę książki jest śmierć ukochanego taty. Kobieta porównuje moment jego śmierci do wizyty w otchłaniach piekieł.
Przełomem w życiu Sally było poznanie ojca Gregory’ego, który zawsze spokojnie wysłuchiwał jej zarzutów wobec Pana Boga,nigdy nie oceniał, a bardziej starał się wyjaśnić wiele niezrozumiałych zjawisk. Bez wątpienia to właśnie ten Kapłan, zbliżył autorkę do Boga. Dzięki swojej postawie można by go nazwać mianem dobrego spowiednika.
'' Współpraca'' z księdzem wywołuje u kobiety niedosyt i chęć dowiedzenia się o Bogu coraz więcej.
Chociaż z psychologicznego punktu widzenia fakt poszukiwania i odnajdywania czegoś jest rzeczą naturalną, w przypadku Sally Read poszukiwanie Boga nie jest aż tak oczywiste.Fakt, że robi to ateistka jest szczególnie zachwycający. Czy kobiecie się to uda i jeśli tak, to z jakim skutkiem? Przekonajcie się Państwo sami :)
''To bardzo wyjątkowe doświadczenie: wejście do konfesjonału, by uklęknąć
przed kratką, za którą kryje się ktoś młody bądź stary, uprzejmy bądź
kostyczny, przepełniony łaską Bożą i miłosierny bądź – co przecież też
może się zdarzyć – wewnętrznie skonfliktowany, srogi i chętny skarcić
penitenta''. Str. 136
''Odkrywanie sakramentalnej obecności Boga w świecie było niczym stopniowe odzyskiwanie wzroku i słuchu.'' Str. 197
Podsumowując, '' Olśniewająca ciemność nocy'' chociaż nie jest najłatwiejszą książką, niesie bardzo mocne przesłanie, że każda zmiana zależy od nas samych. Jest to tak szczera i bezpośrednia biografia, że czytelnik w każdym kolejnym zdaniu przekonuje się o autentyczności tego o czym pisze autorka.
Jest to powieść głęboka pokazująca nie ideologiczny, ale ludzki wymiar wiary i bezsilności.
Udowadnia, że Bóg nigdy człowieka nie opuszcza, a jedynie czeka na to aby zrozumiał swoje postępowanie.
"On przyszedł do mnie, mimo iż Go odrzuciłam, obrażałam i oczerniałam, publikowałam kłamstwa na Jego temat w moich książkach.."
Książkę gorąco polecam - dla tych, którzy dobrze odnajdują się w relacji z Bogiem i dla tych, którzy podobnie jak Autorka, jeszcze są na etapie poszukiwań...
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu PROMIC.
tłum: |
Krzysztof Kurek |
wydawnictwo:
|
Promic
|
seria:
|
Losy
|
rok wyd.:
|
2018
|
ISBN:
|
978-83-7502-677-1
|
oprawa:
|
miękka
|
format:
|
118 x 190 mm
|
liczba stron:
|
224 | | Cena: 25,90 | | |