27.07.2019

Idąc przez życie wsłuchiwać się w muzykę świerszczy. O poezji Darii Dziedzic '' Naprzeciw świerszczom''

Piękno poezji Darii Dziedzic okryłam w listopadzie tego roku. Z racji na liczne moje osobiste mniejsze lub większe perturbacje życiowe,  recenzja tomiku '' Naprzeciw świerszczom''  może ujrzeć światło dzienne dopiero dzisiaj. Nie mniej jednak, od pierwszej strony zapisanej wierszem Darii, nie mogłam wyjść z zachwytu i ponieważ sama również w przypływie weny twórczej przelewam swoje myśli na papier, bardzo ucieszyło się moje serce, że Autorka obdarzyła mnie swoim zaufaniem i obdarzyła tak pięknym tomikiem, wraz z dedykacją. :) Daria, chciałabym przeprosić Cię że tyle czasu czekałaś, aż recenzja się pojawi, ale są takie rzeczy na które niestety choćbym chciała, nie mam wpływu... . Cieszę się jednak, że w końcu mi się to udało zrobić i dotrzymać danej Ci obietnicy.

Przechodząc do meritum, poezja Darii Dziedzic jest osobistą  refleksją nad życiem i stanowi jednocześnie zbiór głębokich przemyśleń Autorki, które go dotyczą.

Na kartach swojego tomiku poezji, Autorka nie tylko dzieli się  z czytelnikiem swoja twórczością, ale także w wyjątkowy sposób wprowadza go do najbardziej intymnego świata- świata swoich własnych przeżyć, smutków, rozterek i radości.

Z psychologicznego punktu widzenia, Daria dokonuje pewnego i świadomego wglądu w swoją duszę. Każde Jej przemyślenie jest głębokie i jak odniosłam czytelnicze wrażenie jest wzajemnie ze sobą powiązane. W poezji Autorki nic nie dzieje się z przypadku i bez przyczyny, a każda myśl stanowi  uporządkowaną całość


Czytając te piękne i przepełnione cierpieniem wiersze, odniosłam wrażenie że Autorka dzieląc się nim w wierszach, dokonuje zamknięcia za sobą pewnego etapu życia, dając szansę na pojawienie się radości. Co mnie cieszy,Daria nie tkwi w przeszłości, a z optymizmem wychodzi do Przyszłości, czego także  uczy czytelnika. Tego typu podejście do życia, choć nie hura-optymistyczne, jest trudne, ale możliwe do wykonania przez każdego z nas i szczerze przyznaję, że w wielu kwestiach o których Daria wspomina w swojej poezjji, zgadzam się całkowicie i niejednokrotnie doświadczałam podobnej pustki egzystencjalnej. Ogromną sztuką ze strony Darii jest umiejętność wsłuchiwania się w muzykę świerszczy, wychodząc życiu na przeciw. 

Tytułowe '' Naprzeciw świerszczom'' odebrałam jako metaforę życia, które nie zatrzymuje, a rozwija. Życia które jest Świerszczem, w którego odgłos Daria się wsłuchuje, pomimo wielu przeciwności życia.


Z językoznawczego punktu widzenia, wiersze Darii Dziedzic przepełnione są czystością perfekcji. Choć można by podejrzewać, ze wynikać może to z racji wykształcenia polonistycznego, prawdą jest iż w wierszach, którymi dzieli się Autorka, czuć szczerość nie tworzoną na potrzebę chwili, lecz w przypływie prawdziwej weny twórczej.

Dużym plusem Autorki jest bogactwo metafor, uosobień ( personifikacji) i innych środków stylistycznych, przez co zaciekawia czytelnika jeszcze bardziej. Z każdą nową stroną, można bowiem coś nowego odkryć. Autorka zaskakuje swoją nieprzewidywalnością, wierszami w formie komentarza i ilością emocji sprawnie przelanych na papier, pomimo ich istnienia.

Chociaż każdy z wierszy Darii mnie zachwyca, najbardziej przemawia do mnie ten fragment:

'' Moje wewnętrzne głosy opuściły mnie i teraz mam spokój od miesiąca. Od miesiąca nie piszę już o strachu. Strzepałam go z ramion jak pyłkitopoli. Z ramion ściągnęłam też ciepł szalik.
Ten szalik nie jest mi już potrzebny. Potrzebne są mi twoje dłonie.
Twoje dłonie chwytają właśnie uszka filiżanki z kawą.
Kawa nie jest częstym gościem w moich wierszach.

W moich wierszach jest częstym gościem śmierć.
 Śmierć nie jest tu jednak mile widziana. Mile widziana 
jest dziewczynka z radosnym uśmiechem...(....)''.


Choć jest to wiersz niezwykle osobisty, pokazuje sztukę zamknięcia przez Darię przeszłości i otworzenia się na to co nowe, dobre.


Podsumowując, możliwość przeczytania tak wzruszającego tomiku pt. '' Naprzeciw świerszczom'', autorstwa Darii Dziedzic, jest dla mnie ogromną przyjemnością.
 Cieszę się z możliwości poznania tak bardzo osobistego świata Autorki oraz z okazanego zaufania.

Bardzo serdecznie polecam każdemu. Wrażliwców, takich jak ja uprzedzam - Zapas chusteczek będzie Wam potrzebny!

Samej Darii Dziedzic, życzę powodzenia w tworzeniu nowych równie pięknych dzieł, na które z niecierpliwością czekam. :) 













29.06.2019

Poznając piękno Biblii czyli ''W 40 dni dookoła Biblii'' Marie -Noelle Thabut

Książka autorstwa Marie- Noelle Thabut pt. '' W 40 dni dookoła Biblii'' jest piękną i bardzo głęboką pozycją książkową, odsłaniającą przed czytelnikiem nie tylko głęboką wiedzę i wiarę autorki, ale przede wszystkim piękno Biblii do poznania której jako czytelnicy jesteśmy zapraszani przez autorkę z każdym kolejnym słowem.

Zdecydowanym atutem książki jest to, że posiada przejrzysty i  łatwy w odbiorze układ z podziałem treści na Stary i Nowy Testament.  Ponieważ uwielbiam literaturę niosącą w sobie głębokie przesłanie, bardzo cieszę się, z możliwości przeczytania '' W 40 dni dookoła Biblii''.

Niewątpliwie, dzięki tej właśnie książce zrozumienie prawd zawartych na kartach Starego oraz Nowego Testamentu stało się dla mnie łatwiejsze. Tym co szczególnie mnie cieszy, jest uporządkowanie chronologiczne faktów przez autorkę, z uwzględnieniem właśnie tych 40 dni, począwszy od biblijnego opisu Stworzenia po czasy Apokalipsy.

Każdy z wspomnianych powyżej 40 dni opiera się na opisie, fragmencie Pisma Świętego na dany dzień, rozważaniu tego fragmentu, propozycji literatury adekwatnie do tematu i Psalmie dopasowanym treściowo do rozważań, stanowiącym jednocześnie ich podsumowanie.

Tym,co mnie szczególnie cieszy w tej właśnie książce, to fakt że pomimo swojego naukowego charakteru, jest napisana zrozumiale i adekwatnie do naszych czasów i pięknie pokazuje prawdę o Bożej miłości do każdego człowieka, niezależnie od tego kim jest, z skąd pochodzi i w co chce wierzyć lub nie.

Tytułowe 40 dni posiada znamienną symbolikę. Po pierwsze dotyczy ona nie tylko przymierza z Izraelitami ale wiąże się z 40 letnim okresem panowania Króla Dawida, 40 dniową wędrówkę przez pustynię proroka Eliasza, czy chociażby łączy się z 40 dniowym okresem postu Jezusa na pustyni, podczas którego kuszony był przez Szatana. Symboliczna 40-stka dotyczy także ilości nawiązujących do Biblii tekstów zawartych w publikacji.

Z psychologicznego punktu widzenia '' W 40 dni dookoła Biblii'' zawiera w sobie wiele uniwersalnych prawd. Rozdziałem który szczególnie do mnie przemówił jest Dzień 18 pt. Cierpiący Hiob. Właśnie podczas lektury tego osiemnastego dnia, wyjaśniło się wiele w moim myśleniu na temat cierpienia i po raz kolejny przekonałam się, że Pan Bóg doświadcza człowieka cierpieniem na miarę jego możliwości i poprzez ten fakt okazuje temu człowiekowi wielką miłość. Pomimo, że chciałoby się czasami na Boga zbuntować, nie trzeba tego robić, a podziękować za każdorazową tego typu lekcję.

Cieszę się także z faktu, że rozważania zawarte w książce są podobne do stylu medytacji ignacjańskich, których nauczyłam się wzrastając w formacji jezuickiej jeszcze w czasie studiów.
Co więcej, wracając do rozważań i fragmentów Biblijnych, każdego dnia mamy szansę rozumieć je inaczej.

Książkę gorąco polecam każdemu, niezależnie od tego czy odkrył piękno Biblii czy dopiero jest a początkowym etapie wspólnej z nią wędrówki przez życie. Być może to właśnie ta lektura jest kluczem aby zrozumieć i spojrzeć na fakty biblijne z nowej, świeżej perspektywy? 

O tym czy warto zaprzyjaźnić się z Biblią i przeczytać książkę, przekonajcie się Państwo sami.



Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu PROMIC


fot/ materiały Wydawnictwa Promic





Autor :Marie-Noëlle Thabut

tłum: Lilla Danilecka
wydawnictwo: Promic
seria: Biblioteka Oremus
rok wyd.: 2019
ISBN: 978-83-7502-682-5
oprawa: miękka
format: 136 x 205 mm
liczba stron: 272

Cena: 24, 90

http://wydawnictwo.pl/pl/p/W-40-dni-dookola-Biblii/4737




25.04.2019

Przerwa w Aktywności na Blogu! :)

Kochani Współpracownicy, Czytelnicy i Przyjaciele Bloga :)

Pragnę poinformować, że mam chwilę przerwy w aktywności na blogu, podyktowanej egzaminami, wiodącymi u mnie priorytet. :)

Wrócę po weekendzie majowym, oczywiście cały czas czytam.
Może czymś Was zaskoczę ?:)  

Tak pięknie zakwitł mi storczyk :)



12.04.2019

O nietypowej i jednocześnie pięknej przyjaźni czyli ''PAX'' Sara Pennypacker- recenzja

Są takie książki, które poruszają najczulesze struny serca już od pierwszych stron, niosąc głębokie przesłanie. Przynam że to właśnie tego typu książki cenię sobie najbardziej. Czytając Pax'a nie mogłam powstrzymać się od nieustannego porównywania go do '' Małego Księcia'' bowiem obie te lektury posiadają bardzo wiele podobieństw między sobą. Czytając Pax'a niejednokrotnie się rozkleiłam i zdecydowanie polecam. jego lekturę, niezależnie od wieku. Dlaczego? Przekonajcie się Państwo sami :).


Na kartach książki pt. ''PAX'' autorstwa Sary Pennypacker poznajemy chłopca o imieniu Peter, który ratuje osieroconego liska. Pomiędzy nim a małym zwierzątkiem, rodzi się niepowtarzalna przyjaźń, tak silna, że ani chłopiec ani tytułowy lisek PAX nie wyobrażają sobie życia bez siebie.

W pewnym momencie kiedy tato Petera idzie do wojska, sytuacja się komplikuje. Chłopiec stoi przed trudną decyzją o rozstaniu ze swoim przyjacielem i zostawieniem go w lesie. Tak naprawdę ani chłopiec ani lisek nie rozumieją dalczego musieją się rozstać, a PAX cały czas czeka że jego człowiek, kiedyś po niego wróci... . Czy osamotnione zwierzę poradzi sobie w trudnej sytuacji?Czy będzie umiało odnaleźć się w świecie dzikiej natury, całkowicie z dala od bliskiej osoby?

Tym co szczególnie zastanawiało mnie podczas lektury książki to dalsze losy chłopca. Z każdą koleją stroną ''PAXA'' byłam coraz bardziej ciekawa tego czy wątek Petera i liska zakończy się pomyślnie  i czy chłopcu uda się odzyskać przyjaciela.

Z psychologicznego punktu widzenia '' PAX'' to nie tylko pieknie napisana książka o sile przyjaźni pomiędzy człowiekiem, a zwierzęciem ale także opowieść o tym, co odczuwa porzucone zwierzę, podobnie jak PAX nie rozumiejące dlaczego jego człowiek je zostawił.

Zdecydowanym plusem książki jest prosty i zrozumiały dla czytelnika język i przede wszystkim realizm opisywanych przez autorkę perypetii liska, począwszy od uratowania go przez chłopca po podjęcie przez niego i jego bliskich decyzji o zostawieniu zwierzęcia w lesie. Bardzo podobało mi się barwne ukazanie przez autorkę zarówno emocji towarzyszących chłopcu, jak i liskowi.

Podsumowując, pomimo bycia książką dla młodzieży '' PAX'' jest powieścią o ponadczasowym przesłaniu, którą powinien przeczytać każdy, niezależnie od swojego wieku.

Gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania książki i udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu IUVI.

 
Image result for PAX IUVI



  • Autor:
    Sara Pennypacker
  • Data wydania:
    2016-10-26
  • Format:
    13,5x20,5 cm
  • Liczba stron:
    296
  • ISBN:
    978-83-7966-028-5
  • Cena:
    29,90 zł
     IUVI

09.04.2019

Czy na pewno martwe?Graeme Cameron '' Martwe dziewczyny''- recenzja

Choć '' Martwe dziewczyny'' to piewrsza książka autorstwa Graeme Cameron, którą miałam możliwość przeczytać z czystą przyjemnością stwierdzam, że przeczytałam ją z dużą przyjemnością. Od samego początku zaintrygowała mnie sekwencyjnośc morderstw i zastanawiałam się, czy jest to jakiś plan czy może całkowity przypadek? Jeżeki książka Was również ciekawi, zachęcam do zapoznania się z moją opinią o książce.


Na kartach książki napisanej przez Graeme Cameron jako czytelnicy poznajemy Detektyw Alishę Green, która zostaje poważnie ranna podczas jednej z z policyjnych akcji. Powrót do pełni sił w przypadku policjantki jest możliwy dopiero za dwa miesiące, a to znacznie komplikuje sprawę..

Kobieta jest bardzo zdeterminowana do tego aby odkryć kto tak naprawdę stoi za chęcią dołączenia jej do kolejnych swoich ofiar.. i rozpoczyna swoje pposzukiwania na własną rękę. W pewnym momencie u naszej bohaterki następuje zanik pamięci. Czy będzie on przeszkodą w przeprowadzeniu śledztwa?

Z psychologicznego punktu widzenia '' Martwe dziewczyny'' to bardzo dobrze napisany thriller w którym Autorka bardzo fajnie rysuje postać mordercy, skutecznie zacierającego za sobą  ślady. W przypadku wspomnianego, niezidentyfikowanego jeszcze sprawcy mamy możliwość obserwowania procesów, które zachodzą w jego umyśle i kierującej nim żądzy zabijania. Z własnego stricte zawodowego punktu widzenia, zastanawiałam się czy seria zabójstw może być związana z tym, że mężczyzna jest Psychopatą?

Dzięki ciekawie nakreślonej fabule i zrozumiałemu językowi książki, jako czytelniczka miałam wrażenie jakbym była uczestnikiem śledztwa. Pomimo fikcji literackiej, fakty zostały przedstawione w sposób bardzo realny i obrazowy. Jest to zdecydowany plus książki.

Coraz bardziej wgłębiając się w to, co zostało  zawarte w książce coraz bardziej kibicowałam Alishii.

Podsumowując, '' Martwe dziewczyny'' to bardzo dobrze napisany thriller psychologiczny pokazujący osobowość sprawcy i ofiary. Kto wygra walkę z czasem? Przekonajcie się Państwo sami. Książkę zdecydowanie polecam każdemu miłośnikowi policyjnych akcji i nie tylko.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu Harper Collins i księgarni internetowej booktime.pl







Harper Collins

 

07.04.2019

Uwierzyć w Cud.. '' Niemożliwe'' Joyce Smith, Ginger Kolbaba- recenzja

Często zadaję sobie pytanie o to jak to jest z naszym życiem i czy to co  niemożliwe jest czymś rzeczywistym, czy jedynie sztucznym ograniczeniem narzucanym sobie przez nas samych?:). Historia opisana przez Joyce Smith, udowadnia że istnieją takie rzeczy, których nie da się pojąć w sposób rozumowy. Bardzo cieszę się z możliwości przeczytania tej pięknej książki, która zawiera w sobie piękne przesłanie. Jeśli jesteście ciekawi jakie, zapraszam Was do poświęcenia kilku chwil na przeczytanie recenzji.


Na kartach książki pt.'' Niemożliwe'' autorstwa Ginger Kolbaba i Joyce Smith poznajemy mocną historię, która od pirwszych stron porusza nie tylko swoją autentycznością, ale i pięknem miłości matki względem syna. Autorki opisują historię chłopca o imieniu Hohn, który pewnego dnia postanowił powygłupiać się na zamarzniętym jeziorze wraz ze swoimi kolegami. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to że chłopcy nie przewidzieli tragicznych konsekwencji. Po chwili zabawy, cała trójka wpadła do wody. Dwojgu z nich udało się wydostać z lodowatej wody na powierzchnię, natomiast Johna z pod powierczhni lodu wydobyły służby ratunkowe. Chłopiec znajdował się pod wodą 20 minut, a reanimacja nie przynosiła skutków.


Kiedy przywieziono chłopca na oddział ratunkowy, lekarz chciał wpisać do dokumentacji medycznej godzinę zgonu. Ponieważ czuł, że powinien z tą informacją poczekać na matkę. Kiedy kobieta przyjechała, głęboko wierząc, zaczęła się modlić tymi słowami:

''Wierzę we wszechmocnego Boga,
który potrafi czynić cuda.
Panie, proszę, przywróć Johna do życia. Ześlij swojego Świętego Ducha i uzdrów tego chłopca''


Pan Bóg usłyszał modlitwę matki i na sali szpitalnej rozległ się dźwięk bicia serca chłopca. Jest to początek cudów, których doświadczyła nie tylko cała rodzina chłopca, ale zupełnie obcy ludzie trwający na modlitwie  w intencji zdrowia chłopca. Wszystko to, co działo się dzięki modlitwie świadczy jedynie o wielkiej mocy Boga i Jego Miłości.

Z medycznego punktu widzenia nie udało się wyjaśnić tego, dlaczego chłopak żyje.

Z psychologicznego punktu widzenia, czas spędzony w szpitalu od momentu reanimacji Johna, był dla jego rodziny najgorszym czasem, w którym musiała ona borykać się nie tylko z niepewnością względem tego czy dziecko przeżyje, ale także ze słowami innych ludzi, którzy twierdzili, iż nie da się już nic więcej w tej sprawie zrobić.

Matka chłopca, walczyła o swoje dziecko do końca, pokornie prosząc Pana Boga o uzdrowienie.

Z prywatnego punktu widzenia, powiem, że podobnej sytuacji doświadczyłam pięć lat temu na swoim przykładzie. Lekarze również nie dawali mi szansy i wierzę, że pomimo iż podobnie jak w przypadku Johna Smitha uzdrowienia nie da się wytłumaczyć ani naukowo ani medycznie, zostałam uratowana dzięki ogromnej łasce Bożej i mocy modlitwy mojej rodziny, znajomych i zupełnie obcych ludzi.

Zdecydowanym plusem książki jest jej zrozumiały język oraz autentyczność opisywanych wydarzeń. Jako czytelniczka czułam się tak, jakbym była częścią tego trudnego dla Państwa Smith i ich Przyjaciół czasu.

Podsumowując, '' Niemożliwe'' to poruszająca opowieść o matczynej miłości, chorobie, sile modlitwy i cudzie uzdrowienia. Jest to głęboka książka, którą powinien przeczytać każdy, niezależnie od tego czy wierzy w cuda czy też nie. Przesłaniem jakie dla siebie wyciągnęłam z lektury tej książki, jest to że modlitwa jednoczy i pomaga w najtrudniejszych momentach życia. Dla Boga bowiem nie ma rzeczy nie możliwych.

Na podstawie ksiażki zrealizowany jest film '' Przypływ wiary'' na który czekam z niecierpliwością.
Tytuł Niemożliwe
Autor Joyce Smith oraz Ginger Kolbaba
Wydawnictwo eSPe
Ilość stron 368
Cena: 39,90
https://boskieksiążki.pl/product-pol-1068-NIEMOZLIWE-Prawdziwa-opowiesc-o-cudach-niezlomnej-wierze-matki-i-wskrzeszeniu-jej-syna.html


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu eSPe i księgarni Boskieksiązki.pl








Logo eSPe

 Logo boskieksiążki.pl

Trud niesienia Apostolatu czyli Fabrice Hadjadj ''Apostolat czasów Apokalipsy''- recenzja

Ponieważ bardzo lubię książki niosące w sobie głębokie przesłanie, z pełną szczerością przyznaję, że '' Apostolat czasów Apokalipsy'' spełnił wszelkie moje oczekiwania względem tej książki :). Dlaczego? Zapraszam do zapoznania się z moją opinią.


Na kartach książki autorstwa Fabrice Hadjadj, jako czytelnicy mamy możliwość zapoznania się z realnymi trudnościami jakich możemy doświadczyć w świadczeniu innym o Chrystusie, począwszy od niepewności po lęk przed odrzuceniem i wyśmianiem przez otoczenie z powodu wyznawanych poglądów, które często trudno zrozumieć i zaakceptować innym.

Autor, porównuje obecne czasy do czasów Apokalipsy i jednocześnie w bardzo osobisty sposób dzieli się świadectwem swojego życia  z perspektywy osoby wierzącej w Boga, nie jak jest to uwarunkowane w naszej kulturze, od urodzenia i co ciekawe określa siebie jako katolika, posiadającego żydowskie pochodzenie.Jak sam wspomina, przyjął Chrzest dopiero w wieku 27 lat, nawróciwszy się po byciu anarchistą i ateistą jednocześnie.

"Czas, w którym żyjemy, daje nam znaki, zaś Ewangelia pozwala nam odczytać ich znaczenie"

Pomimo trudnego i filozoficznego charakteru '' Apostolatu czasów Apokalipsy'', jestem bardzo zadowolona z możliwości przeczytania tej książki i uważam, że bardzo wiele ona wyjaśnia, w kontekście otaczającej nas współczesności. Tym, co szczególnie mnie w niej poruszyło jest realnie pokazana prawda i jednocześnie pytanie co do tego w co wierzymy, czy w w wiarę rozumianą jako prawdy istniejące od wieków, czy w naukę i technologię, które niejednokrotnie nami manipulują.

W kontekście nowoczesnych technologii, autor bardzo bezpośrednio i jednocześnie szczerze wypowiada się o mediach-
"...Tym sposobem zamiast czyjejś autentycznej obecności będziemy mieli transmisję danych, zamiast ciała drugiego człowieka - jego wirtualny obraz, zamiast twarzy - internetowy profil..."

Z psychologicznego punktu widzenia '' Apostolat czasów Apokalipsy'' to bardzo dobrze napisana opowieść o wyzwaniach i zagrożeniach( także duchowych) czekających na każdego człowieka żyjącego w XXI wieku.Jest to opowieść o wieloaspektowym poszukiwaniu, począwszy od poszukiwania swojego miejsca we Wszechświecie po poszukiwanie prawdy ukrytej na kartach Ewangelii.

Poprzez pokazanie czytelnikom prostych rozwiązań na życiowe trudności, Autor uczy nas tego jak cieszyć się każdym dniem pomimo pojawiających się trudności. To właśnie one, uczą nas wytrwałości w dążeniu do celu.

Bardzo podoba mi się nawiązanie przez Autora do myśli Papieża Benedykta XVI, która uczy, że rozsądek powinien wieść prym nad emocjami i  jednocześnie powinien służyć do usprawniania komunikacji międzyludzkiej i własnego rozwoju.

Podsumowując, przesłaniem jakie wyciągnęłam dla siebie z lektury tej książki jest umiejętność traktowania człowieka w sposób podmiotowy, a nie przedmiotowy,życie w zgodzie z naturą, Bogiem i samym sobą i stopniowe uczenie się budowania realnych, a nie wirtualnych relacji, bowiem nic nie jest w stanie zastąpić obecności drugiego człowieka.

Uważam, że '' Apostolat czasów Apokalipsy'' jest jedną z tych książek, którą powinna przeczytać dorastająca i często nieświadoma zagrożeń młodzież oraz dorośli, niezależnie od wieku i wyznawanych poglądów.

Gorąco polecam! :)

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki, dziękuję Wydawnictwu PROMIC.


 




 
tłum: Lilla Danilecka
wydawnictwo: Promic
rok wyd.: 2018
ISBN: 978-83-7502-665-8
oprawa: miękka ze skrzydełkami
format: 134 x 208 mm
liczba stron: 80

Cena: 19, 90

http://wydawnictwo.pl/pl/p/Apostolat-czasow-apokalipsy/4676




24.03.2019

Tajemnice i Dziedzictwo czyli Grzegorz Gołębiowski '' Dziedzictwo'' - recenzja

Nie wiem czy pamiętacie Państwo moją opinię o pierwszej książce Grzegorza Gołębiowskiego pt. ''Cień przeszłości''?. Dzisiaj zachęcam Was do poznania dalszych losów bohaterów pierwszej powieści i pragnę dodać, że podobnie jak pierwszą, tak i drugą książką jestem naprawdę zachwycona. Dlaczego? Zapraszam do zapoznania się z moją opinią o książce :).

Na poczetek zanim przejdę do pełnego meritum odnośnie książki z czystym sumieniem przyznam, że bardzo lubię gatunek jakim jest kryminał. Dodatkową rzeczą, która wpłynęła na chęć przeczytania książki jest wątek historyczny.  Bardzo ciekawiły mnie również dalsze losy Adama Floriańskiego, będącego pasjonatem genealogii. Z zawodowego punktu widzenia natomiast, ciekawił mnie wątek kryminalistyczny i psychologiczny ;).

Na kartach książki powieści pt '' Dziedzictwo'' autorstwa Grzegorza Gołębiowskiego możemy poznać dalsze losy Adama Floriańskiego, który tym razem podejmuje się zadania odnalezienia przodków pewnego zamożnego biznesmena z USA. W swoich poszukiwaniach mężczyzna dociera do małej miejscowości położonej na Mazowszu zwanej Sadowne. 

Podobnie jak w poprzedniej powieści Autora nie zabraknie tajemniczej informatyk Anny i wątku kiełkującego między nimi uczucia. Żeby było ciekawie, w odkrywaniu dalszych tajemnic przeszłości, ktoś będzie starał się im mocno przeszkodzić.

Pomimo traktowania o przeszłości, czyli tym co juz było powieść autora jest bardzo aktualna na czasie. Pokazuje bowiem jak bardzo urazy, wstyd i plotki na temat rzekomych skarbów, mogą wpłynąć na dalsze nasze życie.

W kwestii wątku kryminalistycznego, jako czytelnicy możemy obserwować poszukiwanie sprawcy zamordowanego w tajemniczych okolicznościach blogera z Warszawy. Dowody zgromadzone przez Komisarza Piotra Mączyńskiego rzucają na całą sprawę nowe światło.

Z psychologicznego punktu widzenia, książka pokazuje mechanizm powstawania intryg i tego jak zgubne mogą być one w swoich konseksencjach.

Podsumowując '' Dziedzictwo'' to bardzo dobrze napisany polski kryminał :) Z przyjemnością sięgnę po kolejne pozycje autora, jeżeli kiedyś w przyszłości powstaną.

Z czystym sumieniem polecam, nie tylko pod względem kryminalnym :) 

Katarzyna Oberda  





Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res :)



 















23.03.2019

O Macierzyństwie, Dzieciach i Wyczerpaniu czyli Gill Sims '' Dlaczego mamusia pije?. Pamiętnik wyczerpanej mamy''- recenzja

Książka autorstwa Gill Sims o dosyć intrygującym tytule '' Dlaczego mamusia pije'' zaciekawiła mnie od pierwszego momentu kiedy dowiedziałam się  o jej istnieniu. Chociaż sama nie posiadam jeszcze pociech :) mam przyjemność obserwowania funkcjonowania matek, dzięki pracy jako Psycholog właśnie z dziećmi.A dzieci jak to dzieci, żywe srebra- potrafią dać nieźle w kość.
Czy książka sprostała moim oczekiwaniom i wyobrażeniom o niej?, przekonajcie się Państwo czytając tą opinię :).


'' Dlaczego mamusia pije?'' pomimo jak myślałam psychologicznego portretu uzależnienia zapracowanej i zmęczonej życiem matki, której tak naprawdę nic się nie chce, w żaden sposób nie dotyczy tego problemu. Jest to opowieść, będąca bardzo lekko napisanym pamiętnikiem matki, która jest kobietą na pełen etat realizującą się nie tylko zawodowo ale prywatnie. W żadne sposób nie jest to typowa matka- Polka, a kobieta z dużą ilością energii życiowej i marzeń.

Co szczególnie spodobało mi się w portrecie psychologicznym kobiety,to jej zdrowy dystans do życia i tego, co dzieje się w około. To właśnie chyba dzięki posiadaniu tego dystansu i zdrowego rozsądku, pomimo różnych sytuacji nie zaburzyła ona swojego miru rodzinnego.

Z psychologicznego punktu widzenia, jest to bardzo dobrze i realistycznie napisana książka na temat przeżyć kobiety, która tak naprawdę nie ma nawet czasu dla siebie, aby odpocząć. Bardzo fajną rzeczą jest szczerość autorki w opisie przeżyć tytułowej matki. Chociaż chwilami odnosiłam wrażenie, że dla wspomnianej w tytule kobiety, alkohol jest lekiem na całe zło, starałam się jej nie oceniać, a spróbować zrozumieć, że przecież również potrzebuje ona odpoczynku i chwili dla siebie.
Pytanie tylko czy koniecznie musi być to chwila z kieliszkiem? Czy nie lepiej skupić się na rozwoju swoich pasji, poczytać lub obejrzeć coś ciekawego? Autorka dzięki swojej książce, bardzo fajnie pokazuje, że rozwiązania które według nas mogą wydawać się dobre, niekoniecznie takie muszą być  w oczach innych kobiet- matek.  To co mnie rozczarowuje to brak odpowiedzi na pojawiające się problemy w wychowywaniu dzieci i tak naprawdę nie zbyt szczere nawiązanie do parentingu. Szczerze, oczekiwałam czegoś bardziej konkretnego i nie podchodzącego pod zwykłą obyczajówkę.

Zdecydowanym plusem książki, pomimo licznych nawiązań do tematyki rodzicielstwa jest je prosty, humorystyczny, zrozumiały i niewydumany język. Zdecydowanie jest to to, co pozwala na szybkie przebrnięcie przez książkę. W postawie opisywanej matki nie podobało mi się zbyt luzackie podejście do wychowywania swoich dzieci i rodzicielstwa. Wiadomo, jakiś luz musi być, ale są też granice wszystkiego.


Podsumowując, '' Dlaczego mamusia pije'' jest bardzo dobrze napisaną książką, która  pokazuje, że każda kobieta, pomimo bycia matką potrzebuje także tego aby być troszeczkę odciążoną  od codziennych obowiązków i mieć chwilę dla siebie. Udowadnia także, że brak odpoczynku prowadzić może tak jak w przypadku naszej tytułowej bohaterki do frustracji i poszukiwania ucieczek. Tylko w co? I czy Alkohol to dobre rozwiązanie na przyszłość? 

Ze względu na głęboki przekaz i pobudzenie do refleksji, książkę polecam nie tylko matkom :) i kobietom planującym zostanie nimi, ale każdej kobiecie niezależnie od jej poglądów. 
Książka wiele wyjaśnia i wielu z nas może pomóc.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu Harper Collins




Liczba stron: 352
Oprawa miękka
ISBN: 9788327640109
Premiera: 2019-02-13
Cena: 38,99


Możliwość kupienia na stronie Wydawnictwa:

http://www.harpercollins.pl/ksiazka,4330,dlaczego-mamusia-pije-pamietnik-wyczerpanej-mamy.html

Logo Harper Collins

21.03.2019

Poruszenie, Bezradność i Strach... czyli Wojciech Tochman '' Pianie kogutów, płacz psów''

Książka autorstwa Wojciecha Tochmana pt. '' Pianie kogutów, płacz psów'' będąca zbiorem reportaży autora wywołuje we mnie duży emocjonalny rollercoaster. Od pierwszych stron bowiem poruszyła mnie wieloma wstrząsającymi faktami, okrucieństwem i niesprawiedliwością, którą nie jest tak łatwo zrozumieć, a co dopiero przełknąć. Jest to książka dla osób o mocnych nerwach i jednocześnie bardzo realnie pokazująca świat biedy, ludobójstwa i tego że bogaci dzisiejszego świata, budują właśnie na kambodżańskim nieszczęściu. Jest to publikacja mocna i jak na reportaż przystało, realna aż do szpiku kości.



Na kartach reportażu pt. '' Pianie kogutów, płacz psów'' Wojciech Tochman pokazuje realia życia w Kambodży, która jest państwem o ustroju totalitarnym. To właśnie ten ustrój narzuca biedę, często niezawinione cierpienie i pokazuje że sprawiedliwość jest pojęciem kompletnie nieistniejącym. Co więcej udowadnia, że pomimo obalenia  Czerwonych Khmerów, grzechy przeszłości wciąż dają o sobie znać w kolejnych pokoleniach.

Z psychologicznego punktu widzenia, '' Pianie kogutów, płacz psów'' pokazuje  nie tylko mechanizm spustoszenia jakiego dokonały konflikty zbrojne, ale przede wszystkim mechanizm likwidacji elit intelektualnych.Autor udowadnia, że pojawiające się problemy, prowadzą do całkowitego zaniku ludzkich odruchów w drugim człowieku. Tym, co szczególnie przykuło moją uwagę z perspektywy mojego zawodu, jest problem istnienia chorób psychicznych wśród kambodżańskiej ludności.

Wojciech Tochman bardzo realnie pokazuje czytelnikom, że kompleksowa opieka psychiatryczna tak naprawdę w tym kraju jakim jest Kambodża nie istnieje, bowiem znacznie przekracza możliwości finansowe rodzin, a każda inna forma leczenia na własną rękę, doprowadza do niedożywienia, wyniszczenia organizmu i pogardy. Co więcej wśród tamtejszej ludności zanikają więzy rodzinne, bowiem każdą osobę chorą izoluje się od normalnego społeczeństwa.
Z czysto ludzkiej perspektywy jest to nie tylko niehumanitarne podejście, ale przede wszystkim oparte na wierze w zabobon, że po śmierci takiego człowieka chorego psychicznie dzięki izolacji od reszty społeczeństwa, jego duch odchodzi gdzieś daleko...


Z punktu widzenia językowego reportaż Wojciecha Tochmana napisany jest w sposób prosty, ale jednocześnie szorstki i w głównej mierze skupiający na wywołaniu u czytelnika emocji. Dzięki selektywności wybranych przez Autora faktów, czytelnik nie nudzi się, a wręcz czeka na kolejną dawkę informacji.

Podsumowując, '' Pianie kogutów, płacz psów'' jest książką bardzo mocną w przekazie, niosącą przesłanie iż tym co może nas skutecznie podzielić są nie kilometry i dystanse, ale przede wszystkim podejście do drugiego człowieka... Uważam, że akurat ta książka, powinna być obowiązkowo w biblioteczce nie tylko osób dorastających, często nieświadomych realnej problematyki XXI wieku, ale także dorosłych gdyż im, może pomóc zmienić myślenie w wielu kwestiach. Uważam, że jest to bardzo dobrze i niezwykle realnie napisany reportaż, oparty na poruszających faktach.


Ksiażkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki uprzejmości Wydawnictwo Literackie :)


Wydanie: I
Data premiery: luty 2019
Format: 123x194 mm
Formaty: EPUB MOBI
Zabezpieczenia: watermark
Oprawa: twarda
Liczba stron: 224
ISBN: 978-83-08-06831-1
Cena: 38,00












https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/5000/Pianie-kogutow-placz-psow---Wojciech-Tochman




20.03.2019

O granicach znajdujacych się w każdym z nas czyli Jakub Sobczyk '' Na granicy''- recenzja

Książka autorstwa Jakuba Sobczyka pt. '' Na granicy'' jest bardzo fajnie napisanym fantasy z dobrze nakreślonym watkiem psychologicznym, który opowiada o lękach i trudnych emocjach, których tak naprawdę może doświadczać każdy z nas. Choć w opisie książki jest napisane, że '' nie ma znaczenia czy wierzysz w duchy. Ta książka sprawi, że nie będziesz mógł przestać o nich myśleć'' nie ma nic wspólnego z istotami nadprzyrodzonymi.  Co w takim razie ma nas przestraszyć? Zapraszam do zapoznania się z dzisiejszą recenzją :).


Na kartach powieści autorstwa  Jakuba Sobczyka pt. ''Na granicy'', jako czytelnicy mamy możliwość zapoznania się z czterema krótkimi opowieściami na temat stanów często doświadczanych przez każdego z nas.  Choć najbardziej spodobała mi się opowieść pt. Wycieczka, zapewniam Was, że każda z opisywanych historii jest równie wartościowa.


Pierwszą wspomnianą przez Autora historią jest '' Carl''. Opowiada ona o historii mężczyzny, który zmaga się z procesem podwójnej żałoby, w związku ze śmiercią żony i syna. Ponieważ nie radzi sobie z całą sytuacją, myśli że jedynym skutecznym rozwiązaniem jest samobójstwo.

Kolejną natomiast jest historia zatytułowana '' Chatka'', opowiadająca o tajemniczym miejscu odnalezionym w lesie przez zmarłego właściciela pamiętnika w którym to właśnie to miejsce zostało opisane.

Trzecia  pt. '' Wycieczka'' nawiązuje do górskiej wyprawy piątki studentów. To właśnie Ci młodzi ludzie mają cały czas wrażenie, że ktoś ich obserwuje i uparcie śledzi.

Ostatnią z historii jest '' Zły duch''. Tytułowy zły duch dotyczy zabobonnych ludzi ze wsi, którzy z jakiegoś powodu nie darzą sympatią ciężarnej Dziuni.


Z psychologicznego punktu widzenia ''Na Granicy'' to bardzo dobrze napisana fantasy zawierające wątek psychologiczny, który pokazuje nie tylko naturalne emocje towarzyszące człowiekowi takie jak strach i związana z nim niepewność. Jako czytelniczka, odnoszę wrażenie że tytułowa granica, dotyczy granicy naszego człowieczeństwa i absurdów związanych ze stereotypowym myśleniem. Powinniśmy nie bać się duchów, ale samych siebie, bo często nie mamy świadomości jak nasze myślenie i postawy życiowe mogą zaszkodzić nie tylko nam samym ale innym. Co więcej, Autor w swojej książce udowadnia, że nie warto każdego przesądu i tego co mówią ludzie, traktować w sposób poważny.

Z punktu widzenia językowego, zdecydowanym plusem książki jest jej  zrozumiałość i brak specjalistycznych, niemalże słownikowych pojęć trudnych do zrozumienia dla laika, nie posiadającego psychologicznego wykształcenia. W książce, nie zauważyłam żadnych niepokojących mnie niedociągnięć.

Zdecydowanie polecam nie tylko miłośnikom fantastyki i wątków psychologicznych ale każdemu. Uważam bowiem, że powieść zawiera w sobie bardzo uniwersalne i ponadczasowe przesłanie. Takie właśnie książki, najbardziej lubię :)

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novaeres.






 
Rodzaj literatury:
Fantasy
Format:
121x195, skrzydełka
Wydanie:
Pierwsze
Liczba stron:
180
ISBN:
978-83-8147-204-3
Rok wydania:
2018

Cena: 26,99

https://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=na_granicy,druk



18.03.2019

O seksualności słów kilka czyli Adam Węgłowski '' Wieki bezwstydu''- recenzja

Książka autorstwa Adama Węgłowskiego pt. '' Wieki bezwstydu. Seks i erotyka w starożytności" chociaż ma dosyć specyficzną tematykę, jest bardzo ciekawą pozycją książkówą, pobudzającą do refleksji nad kwestiami relacyjno- cielesnymi.  Autor dzięki swojej publikacji stara się nie tylko zmienić mylny i stereotypowy pogląd na temat kwestii erotyki i seksu w świecie starożytnych Greków i Rzymian. Chociaż początkowo książka sprawia wrażenie publikacji naukowej, autor nie wdaje się w żaden sposób w naukową polemikę. Zachęcam do zapoznania się z moją opinią na temat książki.


Adam Węgłowski na kartach książki pt. '' Wieki bezwstydu'' pokazuje mylny sposób myślenia na temat seksualności starożytnych Greków i Rzymian. W kolejnych rozdziałach pokazuje realia życia seksualnego Greków i Rzymian. Jak autor wyjaśnia, wiele kwestii związanych z relacjami damsko- męskimi i seksulanościa było regulowanych poprzez normy społeczne oraz prawne.

Zdecydowanym atutem książki jest bogactwo naprawdę ciekawych informacji, takich jak na przykład fakt iż w Rzymie zakazywano pocałowania żony publicznie, bowiem uchodziło to za coś niemoralnego. Bardzo ciekawie podchodzono to tematu zdrady pozamałżeńskiej i podobnie jak w dzisiejszych czasach, prowadziła ona do rozwodów, bez możliwości przebaczenia sobie, wyjaśnienia sytuacji i podarowania kolejnej szansy.

Z mojej osobistej perspektywy, z takim właśnie podejściem  do tematu zdrady jestem w stanie całkowicie się zgodzić również współcześnie. W kontekście pojęcia homoseksualizmu, seks był traktowany jako akt prowadzący do przedłużenia gatunku pomiędzy małżonkami( żona- mąż) lub zabawy, jeżeli miał miejsce pomiędzy mężczyznami. O ile współżycie z mężczyzną nie było czymś niedopuszczalnym, o tyle podchodzono negatywnie do relacji damsko- damskich.


W kontekście rozwoju pederastii mógł istnieć związek pomiędzy dojrzałym mężczyzną a młodzieńcem, jednakże ich stosunki seksualne odbywały się międzyudowo.W tym przypadku taka relacja była akceptowana społecznie, bowiem młody mężczyzna od starszego uczył się doświadczania przyjemności i swojego ciała.

Szczerze pomimo moich neutralnych poglądów względem środowisk LGBT i tego, że pomimo upodobań seksualnych staram się zawsze w tych ludziach widzieć drugiego człowieka, wspomniany powyżej wątek napawa mnie obrzydzeniem. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji.

Co więcej, Adam Węgłowski bardzo dobrze wyjaśnia kwestię orgii rzymskich rozumianych jako wystawne uczty i pokazuje, że uczestniczyli w nich sami mężcyźni, a wysoce postawieni dygnitarze, spełniali własne zachcianki seksualne, dzięki swoim własnym finansom.


Tym, co kulturowo może dziwić jest wszechobecny wizerunek fallusa, któremu przypisywano szczególną uwagę.

Pod katem psychologicznym i historycznym, książka wiele wyjaśnia i pokazuje, że aby wyrażać swoją opinię w danym temacie, należy dogłębnie zagłębić się w tematykę. Zdecydowanym plusem książki jest jej walor edukacyjny, piękna okładka i solidne opracowanie pod wzlędem historycznym. Jako czytelnicy, możemy zweryfikować zamieszczone w książce informacje, z zaroponowaną przez Autora bibliografią, znajdujacą się na końcu książki.
Jedyną rzeczą moim zdaniem wymagającą dopracowania są przypisy umieszczone na końcu książki, przez co czytelnikowi ciężko jest dotrzeć do informacji :)

Z punktu widzenia językowego, książka napisana jest zrozumiale i nie brzmi jak książka naukowa, pomimo dużej ilości informacji.


Podsumowując, książka zachwyciła mnie swoją autentycznością. Uważam ją za jak najbardziej wartościową i ciekawą książkę, w której każdy znajdzie coś dla siebie :).
Zdecydowanie zachęcam do przeczytania! 



Oprawa twarda
Wydanie: pierwsze
Pierwsze wydanie: 2018-02-26
ISBN: 978-83-240-4270-8
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Znak Horyzont
Format: 135x210
Cena katalogowa: 39,90 zł

https://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,106334,Wieki-bezwstydu-Seks-i-erotyka-w-starozytnosci 



Za możliwość przeczytania i udostępnienie egzemplarza do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Horyzont :) 











 Znak Horyzont

17.03.2019

Gdy znajdujesz się na krawędzi.. czyli Jeff Giles '' Na krawędzi wszystkiego''- recenzja

Wybierając książki do przeczytania, zawsze kieruję się w swoim życiu intuicją. 
W przypadku  ''Na krawędzi wszystkiego', tym co szczególnie zachęciło mnie do wyboru tej pozycji książkowej, był opis zamieszczony na stronie Wydawnictwa IUVI, wątek psychologiczny, co dla mnie z racji wykonywanego zawodu jest niezwykle cenne i okładka. 
Tak, okładka  zdecydowanie kupiła moje serce od pierwszego wejrzenia. Czy było warto? Zachęcam do zapoznania się z recenzją :)


Na kartach powieści autorstwa Jeff Giles pt. ''Na krawędzi wszystkiego'' mamy przyjemność poznania wiodącej pozornie uporządkowane życie siedemnastolatki-Zoe. Określenie pozornie, bardzo dobrze tutaj pasuje, bowiem dziewczyna posiada szaloną matkę -wegankę, brata zmagającego się z ADHD oraz dwójkę wiernych sobie przyjaciół. O ile przyjaźń jest w jej życiu czymś normalnym i naturalnym, wątek matki i brata wiele wyjaśnia. Jak dowiadujemy się z pierwszych stron książki, Zoe miała też kiedyś ojca i przyszywanych dziadków. Ojciec, nieszczęśliwie zginął podczas penetrowania jaskini, natomiast dziadkowie zaginęli bez śladu, zupełnie tak jakby zapadli się pod ziemię i pozostawili '' w spadku'' dwa psy i stary dom.

Przez ostatni rok, młoda dziewczyna zmagała się z żałobą po śmierci swoich bliskich i kiedy wydawać by się mogło że wszystko już w jej życiu się poukładało, okazuje się że jej brat wychodzi z domu podczas burzy śnieżnej a ona sama cudem go ratuje.

Dziewczyna nie jest świadoma tego, że to właśnie ten jeden wieczór i jedna śnieżyca zmieni jej całe życie...

Kiedy szuka schronienia w domu ''dziadków'' na jej drodze pojawia się kolejne niebezpieczeństwo - mężczyzna, przed którym ratuje ją młody chłopak. Tak rozpoczęta znajomość nie wróży nic dobrego, a kiedy Iks musi odejść do swojego świata, do Zoe dociera, że się w nim zakochała.

Rozbita pomiędzy dwoma światami, wiele musi poświęcić aby ratować swoich najbliższych? Czy przyjaźń z Iksem przetrwa tą próbę, przekonajcie się Państwo sami.

Chociaż nie lubię gatunku jakim jest fantastyka, w przypadku '' Na krawędzi wszystkiego'' z czystym sumieniem mogę powiedzieć, ze jest to dobrze napisana młodzieżówka i naprawdę zdobyła moje serce, jak mało która książka fantasy.
Z psychologicznego punktu widzenia pokazuje trudności z jakimi przychodzi zmagać nam się w XXI wieku, począwszy od wegemanii i  ADHD po przeżywanie żałoby i śmierci. Oprócz tych wątków, udowadnia, że siła walki o dobro najbliższych, tkwi w każdym z nas. Tym co szczególnie mi się podoba jest rozwinięty przez Autorkę, wątek rodzącej się przyjaźni pomiędzy Zoe i Iksem, w sposób czysto ludzki i naturalny.

Pod kątem językowym, '' Na krawędzi wszystkiego'' napisana jest zrozumiałym dla młodego czytelnika językiem, nie zawiera w sobie sformułowań frazeologicznych, wulgaryzmów ani też slangu młodzieżowego.

Podsumowując, książka bardzo mi się podobała, uważam ją za wartościową pozycję zarówno dla młodzieży, jak i dorosłych :). Zdecydowanie polecam!

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu IUVI


 https://i2.wp.com/s.lubimyczytac.pl/upload/books/4804000/4804360/601623-352x500.jpg

  • Autor:
    Jeff Giles
  • Data wydania:
    2017-10-11
  • Format:
    13,5x20,5 cm
  • Liczba stron:
    384
  • ISBN:
    978-83-7966-038-4
  • Cena:
    34,90 zł
     IUVI